Menedżer przekazał fatalną wiadomość dla kibiców! Mecz odwołany

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Fatalne wieści napłynęły ze Szwecji dla wszystkich kibiców śledzących zmagania na skandynawskich torach. Zaplanowane na jutro starcie Bauhaus-Ligan pomiędzy Vargarną Norrköping a liderem tabeli, Västervik Speedway, zostało oficjalnie odwołane. Powodem podjęcia tak radykalnej decyzji przez władze ligi są katastrofalne warunki atmosferyczne, które od kilku dni bezlitośnie torpedują przygotowanie bezpiecznej nawierzchni do ścigania.

Prognozy na sam dzień meczowy nie przewidywały co prawda gigantycznej ulewy, jednak straty, jakie woda wyrządziła na stadionie w Norrköping w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, okazały się niemożliwe do naprawienia. O kulisach tej decyzji w rozmowie z portalem speedwayfans.se opowiedział wyraźnie rozczarowany, ale i pogodzony z losem menedżer gospodarzy, Peter Jansson.

Naturalnie jest to bardzo smutna wiadomość. Od czwartku w Norrköping lało jednak jak z cebra. Jutro opady mają być mniejsze, ale nie przewiduje się słońca. Tor po prostu nie ma żadnych szans, aby wyschnąć. Gdyby mocno popadało tylko dzisiaj, jutro moglibyśmy przypuścić atak na nawierzchnię i próbować ją ratować. Jednak tor jest w tej chwili całkowicie przemoczony. To dobra decyzja zarządu – w innym wypadku zawodnicy musieliby bezsensownie wsiadać w busy i jechać tutaj na marne. Bardzo czekałem na ten mecz, ale nadejdzie nowa okazja, by ich pokonać – skomentował Peter Jansson.

Dla ekipy Vargarny jutrzejsze spotkanie miało być doskonałą okazją do zmazania plamy po pierwszej, wyjazdowej rywalizacji w Västervik. Tamto spotkanie zostało przerwane po ośmiu wyścigach przy stanie 29:19 dla gospodarzy, a w szeregach ekipy z Norrköping jasnymi punktami byli wówczas szalejący na dystansie polscy juniorzy: Wiktor Przyjemski oraz Maksymilian Pawełczak.

Jutro Wilki z Norrköping, napędzane przez Martina Vaculika oraz Jakuba Miśkowiaka, chciały wykorzystać atut własnego, specyficznego podłoża, by zatrzymać rozpędzoną maszynę gości. Västervik to w końcu absolutny lider tabeli z dorobkiem dziesięciu punktów, który w sześciu meczach potknął się zaledwie raz. Z kolei Vargarna desperacko szuka dużych punktów, by uciec goniącym ich zespołom Dackarny i zbliżyć się do czołowej czwórki dającej awans.

Nowy termin tego ciekawie zapowiadającego się widowiska zostanie ogłoszony przez szwedzką centralę w najbliższych dniach. Na ten moment menedżerom obu ekip pozostaje jedynie śledzenie prognoz pogody i wyczekiwanie na poprawę aury przed kolejną rundą zmagań w Bauhaus-Ligan.

Idź do oryginalnego materiału