Mogą zaskoczyć wszystkich. Wyjadą na tor szybciej niż pozostali?

speedwaynews.pl 6 godzin temu

Jesteśmy już coraz bliżej rozpoczęcia sezonu żużlowego. Pogoda w Polsce w większości regionów przypomina, iż wiosna zbliża się już wielkimi krokami. Wyższa temperatura, ale również brak opadów sprzyja klubom. Dzięki temu mogą one powoli przymierzać się do rozpoczęcia treningów na domowych owalach. Ambitne plany ma Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Drużyna spod Jasnej Góry może wyjechać na swój tor już w przyszłym tygodniu.

Obecne ocieplenie ma pozytywny wpływ na przygotowania nawierzchni do rozpoczęcia sezonu żużlowego. Cieplejsza aura umożliwia prowadzenie prac, które pozwolą zawodnikom na pierwsze treningi. Krono-Plast Włókniarz chce w stu procentach wykorzystać nadarzającą się okazję. Po jesiennym przygotowaniu toru do zimy, teraz mogą wyjechać na tor szybciej. Jak zdradził nowy nabytek „Lwów”, sposobność do pierwszych jazd w Częstochowie może nadarzyć się już w przyszłym tygodniu.

– Jest realna szansa w Częstochowie. Tam był tor przygotowany do zimy perfekcyjnie. Teraz kwestia tych temperatur i żeby już deszcz nie spadł. Jest na to szansa koło środy, czwartku, żeby wyjechać tam, więc będziemy tę sytuację kontrolować – mówił dla Kuriera Ostrowskiego Sebastian Szostak.

Szostak ma również plan na wypadek braku możliwości jazdy na nowym domowym torze. Wychowanek Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski może udać się na południe Europy, a potencjalnym kierunkiem w poszukiwaniu treningów będą Krsko oraz Gorican.

Prognozy pogody na najbliższe dni dla Częstochowy wydają się być jednak optymistyczne. Próżno szukać bowiem opadów, a temperatura w dzień ma przekraczać 10 stopni Celsjusza. Zimniej ma być w przyszły weekend, choć wydaje się, iż taka temperatura w ciągu tygodnia może pomóc w odbyciu się pierwszych treningów.

Trudny sezon przed Włókniarzem

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ma przed sobą bardzo trudny sezon. Częstochowianie są bowiem skazywani na walkę o utrzymanie. Nie udało im się zatrzymać w swoich szeregach największych gwiazd, a sprowadzeni w ich miejsce zawodnicy mogą nie gwarantować tak wysokich zdobyczy punktowych. W przypadku „Lwów” wszystko zweryfikuje jednak tor, a kluczowa będzie i tak faza play-down.

Mads Hansen (C), Phillip Hellstrom-Bangs (N)
Idź do oryginalnego materiału