Zespół prowadzony przez trenera Kenny’ego Atkinsona wygrał trzy mecze z rzędu i w półfinale Wschodniej Konferencji prowadzi z Detroit Pistons 3-2. To oznacza, iż Cleveland Cavaliers wracają do Ohio z możliwością zamknięcia serii i awansu. Po drodze jednak napotkali problem w postaci choroby, która może wpłynąć na dyspozycję niektórych zawodników.
Po imponującym zwycięstwie w meczu numer pięć półfinałów Wschodniej Konferencji, Cleveland Cavaliers są o krok od awansu. jeżeli zamkną serię w piątek u siebie przeciwko Detroit Pistons, po raz pierwszy od 2018 roku zagrają w finałach konferencji. Choć Cavaliers mają powody do optymizmu, w szatni pojawił się “problem”. Według informacji The Athletic, w zespole rozprzestrzenia się wirus, który już doprowadził kilku zawodników do złej formy fizycznej.
– Cavs zmagają się z chorobami. Atkinson mówił, iż miał drobnego ‘wirusa’. Sam Merrill był poważnie chory w dniu przerwy między meczami 4 i 5, a wirus żołądkowy rozprzestrzenia się w drużynie — napisał Joe Vardon. Na ten moment James Harden i Donovan Mitchell uniknęli choroby, ale ryzyko zakażenia wciąż istnieje. jeżeli pojawią się u nich objawy przed szóstym meczem, może to wpłynąć na ich dostępność, a przynajmniej na formę, co dałoby Pistons szansę na przedłużenie serii.
Mitchell zdaje sobie sprawę z wagi sytuacji i niezależnie od tego, kto będzie gotowy do gry, zamierza zrobić wszystko, by poprowadzić zespół do pierwszego w karierze finału konferencji. – Oczywiście, iż chcesz wygrywać i dojść na najwyższy poziom — to tylko dodatkowa motywacja. To nie wpływa na naszą koncentrację, raczej sprawia, iż jesteś jeszcze bardziej głodny sukcesu. Po to tak ciężko pracujemy, dlatego wykonaliśmy transfery po Jamesa, Dennisa (Schrödera) i Keona (Ellisa). To ekscytujące, być o krok bliżej. Ale jeszcze nic nie osiągnęliśmy, więc nie mogę o tym myśleć — powiedział Mitchell.
Po kilku sezonach rozczarowań w play-offach Cavaliers są zdeterminowani, by w końcu osiągnąć sukces. Z trzonem opartym na Mitchellu, Hardenie, Evanu Mobleyu i Jarrettcie Allenie mają skład zdolny rywalizować z każdym. Na razie skupiają się na jednym meczu. Choć są w uprzywilejowanej pozycji, sytuacja może się gwałtownie zmienić, jeżeli wirus dopadnie jedną z gwiazd. Dlatego robią wszystko, by utrzymać zdrowie zespołu przed najważniejszym spotkaniem sezonu.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

22 godzin temu












