Gregg Popovich przez dekady był symbolem stabilności i sukcesu San Antonio Spurs. Dziś największa legenda klubu musi zmierzyć się z zupełnie innym wyzwaniem — powrotem do zdrowia. Dyrketor generalny organizacji, R.C. Buford przekazał właśnie najnowsze informacje dotyczące rehabilitacji trenera, który od listopada 2024 roku dochodzi do siebie po udarze.
— Gregg pracuje nad powrotem do zdrowia z większą determinacją, niż mogliśmy sobie wyobrazić. Robi postępy, a sama jego obecność przez cały czas jest ogromnym wsparciem dla całej organizacji — powiedział R.C. Buford w rozmowie z San Antonio Express-News.
To ważne słowa, choć nie oznaczają, że Gregg Popovich planuje powrót do codziennej pracy szkoleniowca. 77-latek zakończył swoją karierę trenerską w San Antonio Spurs 2 maja 2025 roku. Pozostał jednak w klubie jako prezydent ds. operacji koszykarskich, a za prowadzenie zespołu odpowiada w tej chwili jego wieloletni asystent Mitch Johnson.
Spurs CEO RC Buford on Gregg Popovich:
“He continues to rehab with more purpose and diligence than I think any of us could have imagined. He’s improving, and his presence is always there to support the team.”
via @TrashTalk_fr, h/t @TheNBABase
pic.twitter.com/LtWsrFTQj7
Popularny Pop nie odsunął się jednak całkowicie od życia Spurs. Mimo problemów zdrowotnych pozostawał blisko zespołu i wspierał go podczas tegorocznej drogi aż do Finałów NBA, w których San Antonio musiało uznać wyższość New York Knicks. Buford zdradził, iż legendarny szkoleniowiec dzielił się z młodymi zawodnikami swoim doświadczeniem i służył im radą. Nie mogło być inaczej — w organizacji, którą współtworzył przez blisko cztery dekady, Popovich jest kimś znacznie więcej niż byłym trenerem. To jedna z najważniejszych postaci w historii klubu.
Od udaru do decyzji o odejściu z ławki
Do udaru doszło na kilka godzin przed meczem Spurs z Minnesota Timberwolves, 2 listopada 2024 roku. Klub poinformował wtedy, iż szkoleniowiec niezwłocznie otrzymał niezbędną pomoc medyczną, a lekarze byli dobrej myśli w kontekście jego pełnego powrotu do zdrowia. Musiał jednak opuścić końcówkę sezonu 2024-25, a przez ostatnie 77 spotkań zespół prowadził Johnson.
W lutym 2025 roku Popovich spotkał się z zawodnikami i ogłosił, iż nie wróci na ławkę w tamtych rozgrywkach.
– Moim priorytetem jest teraz zdrowie. Mam nadzieję, iż pewnego dnia znów będę mógł wrócić na ławkę trenerską – przekazał wtedy.
Kilka miesięcy później Popovich zrozumiał jednak, iż powrót do codziennej pracy szkoleniowca nie będzie już możliwy. To nie była zwykła decyzja zawodowa. Rola trenera w NBA wymaga pełnego poświęcenia — codziennych treningów, odpraw, podróży, nieustannych rozmów z zawodnikami i sztabem oraz funkcjonowania w morderczym tempie sezonu, w którym dziesiątki meczów trzeba rozegrać w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
– Z każdym dniem jest coraz lepiej, ale to wciąż nie wystarcza, bym mógł robić to, co chciałbym robić dalej. Nadszedł czas na tę zmianę – przyznał podczas konferencji, na której Spurs przedstawili Johnsona jako nowego szkoleniowca.
Tak zakończyła się jedna z najbardziej niezwykłych historii w dziejach NBA. Przez 29 lat Gregg Popovich był symbolem ekipy z Teksasu, z którą sięgnął po pięć tytułów mistrzowskich — w 1999, 2003, 2005, 2007 i 2014 roku. Do tego dołożył rekordowe 1422 zwycięstwa w okresie regularnym — więcej niż jakikolwiek trener w historii ligi.
Nie jest już trenerem, ale przez cały czas jest „El Jefe”
Na wspomnianej konferencji Popovich, jak zwykle, próbował rozładować atmosferę swoim charakterystycznym humorem.
– Nie jestem już trenerem. Teraz jestem „El Jefe” – zażartował.
Ten krótki komentarz dobrze oddaje jego obecną rolę w organizacji. 77-latek nie ustala już rotacji i nie stoi przy linii bocznej, ale jego głos wciąż ma ogromne znaczenie przy najważniejszych decyzjach dotyczących przyszłości Spurs. Z klubem związany był zresztą jeszcze zanim zasiadł na ławce trenerskiej — w 1988 roku został asystentem Larry’ego Browna, a kilka lat później wrócił do San Antonio jako generalny menedżer i wiceprezes.
Jego doświadczenie może być szczególnie cenne właśnie teraz. Victor Wembanyama, De’Aaron Fox, Stephon Castle i Dylan Harper tworzą nowy rdzeń drużyny, która ma za sobą już występ w Finałach NBA. Johnson prowadzi zespół na parkiecie, ale fundamenty organizacji przez cały czas opierają się na kulturze, którą przez lata budował Popovich — cierpliwości, ciężkiej pracy, rozwoju zawodników i myśleniu długofalowym, a nie tylko o wyniku najbliższego spotkania.
Buford nie zdradził, jak dokładnie wygląda obecne zaangażowanie Popa w codzienne funkcjonowanie zespołu ani czy uczestniczy we wszystkich decyzjach kadrowych. Jego słowa jasno sugerują jednak, iż legenda Spurs wciąż pozostaje istotną częścią organizacji i stopniowo wraca do aktywności.
Popovich był istotny również dla Sochana
Jeremy Sochan trafił do San Antonio w 2022 roku jako dziewiąty wybór draftu i od początku mógł liczyć na ogromne zaufanie swojego pryncypała. Legendarny trener nie widział w nim wyłącznie defensywnego skrzydłowego. Wręcz przeciwnie — eksperymentował z jego rolą, powierzał mu zadania wymagające prowadzenia piłki, wystawiał go w pierwszej piątce i pozwalał popełniać błędy, które dla wielu młodych zawodników w NBA oznaczają szybkie odsunięcie od rotacji.
To właśnie pod jego okiem Sochan zaczął kształtować się jako gracz wszechstronny: zawodnik zdolny bronić kilku pozycji, zbierać, kreować akcje i wnosić energię po obu stronach parkietu. Po informacji o rezygnacji Popovicha z posady trenera Polak pożegnał go w mediach społecznościowych krótkim, ale wymownym wpisem: „Love you Coach Pop”.
Nawet jeżeli dziś Jeremy jest już zawodnikiem Portland Trail Blazers, podobnie jak w przypadku wielu innych wychowanków Spurs, pierwsze lata jego kariery w najlepszej koszykarskiej lidze świata na zawsze będą związane przede wszystkim z jedną osobą. Dla nich „El Jefe” nie był jedynie trenerem odpowiedzialnym za system i taktykę, ale raczej mentorem i architektem kultury całej organizacji.
Najnowsze informacje nie dają pełnej odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące zdrowia 77-latka. Nie ma też sensu spekulować, czy legendarny szkoleniowiec kiedykolwiek wróci jeszcze na ławkę. Najważniejsze jest dziś co innego — według przedstawicieli Spurs Popovich robi postępy i przez cały czas pozostaje częścią klubu, któremu poświęcił niemal całe swoje dorosłe życie.

20 godzin temu












