Niesamowita forma lidera PSŻ-u. „Sporo pomógł mi mój mechanik”

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Ryan Douglas jest w niesamowitym gazie. Australijczyk bardzo poważnie podszedł do kwestii przygotowania na ten sezon, odpowiednio serwisując jednostki i budując formę na nadchodzące rozgrywki. Douglas ograniczył liczbę startów w zagranicznych ligach, stawiając przede wszystkim na logistykę oraz odpowiedni harmonogram.

19 punktów przeciwko Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski to jedynie pokaz jego umiejętności, o których większość kibiców wiedziała od dawna. Australijczyk po spotkaniu przyznał jedno – odczuwa zmęczenie po takiej liczbie biegów.

Zdecydowanie zmęczony – przyznał z uśmiechem Ryan Douglas dla klubowych mediów. – Miałem siedem biegów, a tor jest wymagający. Mały błąd w ostatnim biegu kosztował mnie zwycięstwo. Szkoda, iż nie zdobyliśmy jeszcze kilku punktów, aby być bliżej rywali, ale sezon jest długi. Mam nadzieję, iż będziemy tylko budować z tego, co w tej chwili mamy.

Douglas przede wszystkim imponował momentem startowym. Jak się okazało, podczas sobotniego meczu to właśnie ten element okazał się kluczem do wygrywania większości biegów. Tylko dwa razy lider Hunters PSŻ-u Poznań oglądał plecy swoich przeciwników. Jego forma jest niepodważalna, ale również warto podkreślić, iż za tym stoi również dobry zespół. Mechanik Douglasa odegrał istotną rolę przy ustawieniu maszyny na ostrowski tor.

Miałem dobry start. Sporo pomógł mi mój mechanik, mieliśmy dobre ustawienia. To okazało się kluczowe, szczególnie na takim torze jak dzisiaj, gdzie istotny był start. Dziękuje mojemu zespołowi, ale sam wykonałem również kawał roboty – dodał z uśmiechem.

Douglasa czeka teraz podróż do Wielkiej Brytanii, gdzie w poniedziałek odjedzie aż dwa spotkania. Jego Leicester Lions zmierzą się w dwumeczu z Belle Vue Aces w ramach Premiership KO Cup. Początek pierwszego meczu o godz. 13 czasu polskiego.

Ryan Douglas wracający do parku maszyn
Idź do oryginalnego materiału