Przedstawiciele WRC Promoter odwiedzili w środę siedzibę Prodrive w Banbury. Prezes Éric Boullier i dyrektor operacyjny Julien Vial rozmawiali z Davidem Richardsem o możliwym powrocie brytyjskiej firmy do najwyższej klasy rajdowych mistrzostw świata. Na spotkanie zaplanowano około trzech godzin, a Richards przygotował na nie rozbudowaną listę tematów.
Prodrive i Subaru w historii WRC
W połowie lat 90. Prodrive prowadził zespół Subaru, który w latach 1995-1997 trzy razy z rzędu zdobył tytuł mistrza świata producentów. W 1995 roku mistrzem kierowców został Colin McRae. Kolejne tytuły za kierownicą Subaru przygotowanego przez Prodrive wywalczyli Richard Burns w 2001 roku i Petter Solberg w 2003 roku.
Subaru wycofało się z WRC po sezonie 2008. Trzy lata później Prodrive wrócił do mistrzostw z programem Mini, ale od 2012 roku firmy z Banbury nie ma w stawce. Richards zapowiada, iż chciałby to zmienić.
– Musimy być przekonani, iż obierają adekwatny kierunek i iż w mistrzostwach pojawią się inwestycje. Mamy ograniczone zasoby, które możemy przeznaczyć na różne mistrzostwa i różne przedsięwzięcia, którymi się zajmujemy, [ale] chciałbym, żebyśmy wrócili do Rajdowych Mistrzostw Świata – powiedział Richards dla dirtfish.com
Prodrive przeanalizował już nowe przepisy techniczne i oszacował koszty ewentualnego programu.
– Przeprowadziliśmy wszystkie analizy techniczne [nowych przepisów technicznych]. Wykonaliśmy całą pracę przygotowawczą. Wiemy, ile nas to będzie kosztować. Wiemy, jak się do tego zabrać. To interesująca rozmowa, która ma pokazać, czy wszyscy patrzymy w tym samym kierunku – dodał.
Richards o promocji rajdów i błędach Red Bulla
Richards zna WRC także od strony promotora. W 2000 roku kupił od Berniego Ecclestone’a prawa komercyjne do mistrzostw za kwotę szacowaną na 50 milionów dolarów. Jego zdaniem nowy zarząd WRC Promoter musi przede wszystkim odbudować relacje z mediami.
– Prawdziwym wyzwaniem dla niego [Boulliera] jako promotora jest ponowne nawiązanie kontaktu z mediami i stacjami telewizyjnymi na całym świecie. Błąd, który Red Bull popełnił w ostatnich latach, polegał na tym, iż mówił wyłącznie do przekonanych. To łatwy cel: sprzedawanie subskrypcji ludziom, którzy kochają rajdy? Świetnie. To będzie po cichu kurczący się rynek – stwierdził Richards.
Szef Prodrive chce, aby rajdy wróciły bliżej kibiców, również tych, którzy na co dzień nie śledzą sportu.
– Musimy otworzyć się na szeroką publiczność, musimy angażować ludzi, a nie się chować. Osobiście jednym z tematów, które zaproponuję, jest powrót do bardziej liniowych tras, umieszczenie punktów kontroli czasu w centrach miast i powrót między ludzi, zamiast chowania się w lasach – powiedział.
Zródło: dirtfish.com















