Kibice w Częstochowie nie muszą czekać do czwartku na kolejny sprawdzian swoich ulubieńców. Działacze Krono-Plast Włókniarza oraz Hunters PSŻ-u Poznań podjęli szybką decyzję o przyspieszeniu sparingu.
Pierwotnie mecz miał się odbyć 2 kwietnia, ale plany pokrzyżował Memoriał Alfreda Smoczyka. To właśnie w Lesznie mają wystartować liderzy „Skorpionów”: Bartosz Smektała oraz Ryan Douglas. Żeby nie osłabiać składu poznaniaków w Częstochowie i pozwolić zawodnikom na oba starty, termin przesunięto o 24 godziny.
Dla podopiecznych Mariusza Staszewskiego środowe starcie to niezwykle istotny test. Dotychczasowe sparingi „Lwów” nie napawały optymizmem. Częstochowianie mierzyli się z silnymi rywalami i wciąż szukają optymalnych ustawień przed startem PGE Ekstraligi. Ostatnia porażka z Wilkami Krosno (38:52) pokazała, iż jest nad czym pracować. O ile Rohan Tungate jedzie swoje, to drużyna wciąż czeka na przebudzenie Jakuba Miśkowiaka i pewniejsze punkty juniorów.
Z kolei dla PSŻ-u Poznań wizyta w Częstochowie to szansa na nadrobienie straconego czasu. Ekipa trenera Eryka Jóźwiaka miała ostatnio fatalne szczęście do pogody. Po laniu w Lesznie (35:55), gdzie nieźle wypadli Douglas i Kacper Pludra, deszcz storpedował im dwa kolejne mecze – rewanż z Unią oraz wyjazd do Gdańska.
Środowe starcie zapowiada się ciekawie. Choć Włókniarz na papierze jest faworytem, ambitne „Skorpiony” tanio skóry nie sprzedadzą. Smektała i Douglas będą chcieli sprawdzić swoje maszyny w boju z ekstraligowcami tuż przed memoriałem w Lesznie.
















