Tai Woffinden po raz pierwszy zaprezentował się przed kibicami w Ostrowie już na próbie toru, na którą wyjechał wraz z Chrisem Holderem. Potem już w pierwszym biegu w przekonującym stylu przywiózł podwójne zwycięstwo z Frederikiem Jakobsenem. Mocne uderzenie na początek wpowadziło spokój w serca ostrowskich fanów.
W drugim wyścigu bardzo groźnie wyglądający upadek zaliczył Antoni Mencel. Junior PSŻ-u został zamknięty na pierwszym łuku przez Pawła Sitka. Zabrakło mu miejsca, żeby złożyć się w łuk i prostym motocyklem pojechał w bandę. Sytuacja okazała się kuriozalna. Mencel początkowo wylądował w karetce i wyglądało na to, iż uda się do szpitala. Po uderzeniu uszkodzona została banda – nie tylko dmuchana, ale także płot okalający tor. Naprawa trwała długo, a w tym czasie wychowanek Fogo Unii Leszno… wyszedł z karetki i udał się do parku maszyn (więcej TUTAJ)! Co więcej – dwie gonitwy później pojawił się na torze. Po pierwszej serii ostrowianie nakreślili jednak, iż są lepiej przygotowani do inauguracji i prowadzili sześcioma punktami.
Mijały kolejne biegi, a Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski wydawał się kontrolować przebieg spotkania. Zespół z Poznania w zasadzie utrzymywał „przy życiu” Ryan Douglas. Australijczyk p trzech seriach miał na swoim koncie cztery zwycięstwa, a sztab szkoleniowy do dyspozycji miał jeszcze rezerwę taktyczną. W zupełnie innym miejscu była jednak reszta drużyny. Kacper Pludra w czterech startach nie zdobył żadnego punktu, a Bartosz Smektała pokonał tylko Filipa Seniuka. Także Dimitri Berge punkty zdobywał wyłącznie na mniej doświadczonych zawodnikach – raz pokonał Jakuba Krawczyka, a poza tym juniorów i kolegów z pary. W efekcie pomimo znakomitej dyspozycji lidera po dziesiątej gonitwie Ostrovia prowadziła 35:25.
Kolejna seria przypieczętowała triumf gospodarzy. Trzy kolejne biegi to była deklasacja gospodarzy. Jedenasty i dwunasty bieg to podwójny triumf, a w trzynastym po raz pierwszy tego dnia pokonany został Ryan Douglas. Australijczyk do kreski próbował wydrzeć trzy „oczka” w starciu z Jakubem Krawczykiem, ale wychowanek miejscowego klubu pokazał, iż na „jego ziemi” to on rządzi.
W czternastym wyścigu jednak Douglas zrewanżował się wychowankowi gospodarzy, a na torze padł wynik 3:3. W ostatniej odsłonie tego dnia „Dougy” stracił jeszcze jeden punkt – znakomitym atakiem minął go Jakobsen. Ostatecznie Ostrovia wygrała 56:34, co jest najlepszą inauguracją w historii TŻ Ostrovii.
Ostrowian z pewnością może cieszyć postawa wychowanków. Juniorzy zdobyli 11 punktów w tym meczu, a 10 „oczek” zdobył Jakub Krawczyk, który po kiepskim pierwszym starcie znalazł prędkość i był pewnym punktem zespołu. Podobnie można powiedzieć Jakobsenie i Woffindenie. Duńczykowi przytrafiła się „śliwka”, ale pomimo tego z pewnością można mówić o udanym występie. Woffinden pojechał jak kapitan – cztery biegi i cztery bonusy, w tym trzy podwójne triumfy.
Zupełnie inaczej mogą czuć się goście. „Skorpionom” ponad połowę punktów zagwarantował jeden zawodnik – Ryan Douglas. Reszta dużo błądziła z ustawieniami o czym świadczy tylko jedno zwycięstwo innego żużlowca, Dimitri’a Berge.















