Taktyczne szachy na inaugurację. Przyjemski i Krawczyk poza składem? Wyjaśniamy!

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Awizowane składy, szczególnie na początku sezonu przynoszą wiele emocji. Kibice z niecierpliwością czekają na to, kto wystąpi w meczu pierwszej kolejki, a także na jaki układ par zdecyduje się sztab szkoleniowy. Kibice niejednokrotnie są zaskoczeni wyborami trenerów, a czasami kluczowych nazwisk brakuje w zestawieniu. Dlaczego tak się dzieje?

Regulamin Metalkas 2. Ekstraligi nakazuje podawać składy, które nazywamy „awizowanymi” najpóźniej 3 dni przed datą meczu, do godz. 14.00 drużyna gościa gospodarzowi i do godz. 15.00 gospodarz drużynie gościa. System ten funkcjonuje w różnych konfiguracjach czasowych od dawna. Nie oznacza to jednak, iż ostatecznie zespoły muszą pojechać wskazanym zestawieniem.

Przepisy obowiązujące w rozgrywkach dopuszczają jednak dokonania zmian w uprzednio podanym składzie), z tym, iż zmiany te mogą dotyczyć najwyżej trzech nazwisk, ale niedopuszczalne są zamiany numerów startowych. Z tego też powodu sztab szkoleniowy często decyduje się zostawić sobie przestrzeń do skorygowania składu.

Jakub Krawczyk i Wiktor Przyjemski poza składem

Dlaczego zatem nie ujrzeliśmy w nim niektórych zawodników? Trenerzy zostawiają sobie w ten sposób pole manewru i może być to elementem zaskoczenia rywali. Jakub Krawczyk na przykład, którego pierwotnie zabrakło w składzie, może być wystawiony pod numerem „16”. W ten sposób może zmieniać on Franciszka Dymowskiego z „dziesiątką” jako rezerwa zwykła, a gdyby była taka możliwość jako rezerwa taktyczna zyskując dodatkowy bieg. Trener Tomasz Bajerski może też dokonać zmiany i desygnować zawodnika U24 ostrowskiego zespołu za juniora. Ostateczne składy sztab musi podać najpóźniej 90 minut przed zawodami.

Z Wiktorem Przyjemskim sytuacja pozostało ciekawsza. Nie pojawił się on w składzie, a jego rola młodzieżowca pozwala mu wystąpić pod każdym numerem startowym. Może on zatem zastąpić Adama Putkowskiego lub być wpisanym pod „16”, ale także zmienić w składzie np. Kacpra Andrzejewskiego czy Maksymiliana Pawełczaka. W ten sposób Dariusz Śledź zostawił sobie duże pole do manewru i może zaskoczyć Krośnian ostatecznym wyborem.

Wiktor Przyjemski (B), Jakub Krawczyk (Ż)
Idź do oryginalnego materiału