
Łukasz „Juras” Jurkowski wypowiedział się o drugiej porażce Ruchały w UFC. To dlatego Robert przegrał w Las Vegas?
Wczorajsza druga walka Roberta Ruchały w UFC miała być szansą na odbudowę po nieudanym debiucie w Paryżu. Ostatecznie jednak pojedynek z Jose Delano zakończył się kolejną porażką Polaka, a sam przebieg starcia pozostawił sporo niedosytu wśród kibiców.
Od początku walki inicjatywę starał się przejąć były mistrz KSW, który był wyraźnie bardziej aktywny, a poza tym bardzo pewny siebie. Polak jakby lpiej operował dystansem, często zmieniał pozycję, wywierając presję. Mimo wszystko Brazylijczyk nie dał się stłamsić i zdecydowanie nie odstawał poziomem, raz po raz mocno odpowiadając naszemu rodakowi.
Rundy numer dwa i trzy były niestety dużo gorsze w wykonaniu naszego rodaka. Tym razem presję wywierał Delano, a zawodnik z Nowego Sącza próbował odpowiadać. Jego akcje były jednak sporadyczne i brakowało im dynamiki. Widać było, iż nie jest w stanie złapać odpowiedniego rytmu, przez co jego ataki nie robiły większego wrażenia na rywalu.
ZOBACZ TAKŻE: Robert Bryczek zawalczy na UFC w Australii. Dziennikarz zarzucił niską renomę rywala
Z każdą kolejną minutą przewaga Delano rosła. Brazylijczyk śmiało wchodził w wymiany, trafiał częściej i kontrolował tempo pojedynku. Ruchała miał wyraźne problemy z przełamaniem tej dominacji, a jego próby skracania dystansu kończyły się niepowodzeniem. Co więcej jego defensywa nie zawsze była szczelna, w czego efekcie to Delano dyktował warunki, wyglądając na lepszego zawodnika.
Juras o drugiej porażce Ruchały
W opinii wielu widzów, podobnie jak w pierwszym występie w UFC, Ruchała nie poradził sobie z presją. Stres miał wyraźnie odbić się na jego dyspozycji, co było widoczne w braku swobody. Tym razem co prawda zamiast ofensywnego stylu, z którego jest znany, nie zaprezentował bardziej ostrożnego podejścia jak w pojedynku z Gomisem, natomiast mimo wszystko coś nie zagrało.
Delano utrzymywał kontrolę, punktował i nie dawał Polakowi przestrzeni do skutecznych ataków. Ostatecznie sędziowie jednogłośnie wskazali jego zwycięstwo, przypieczętowując drugą porażkę Ruchały w oktagonie UFC.
Na ten temat głos dziś zabrał między innymi Łukasz Jurkowski, który podzielił się swoimi spostrzeżeniami à propos tej rywalizacji i sytuacji „Fakera”:
Do trzech razy sztuka. Oby. Trzeba to poukładać. Za dużo emocji wnosi do klatki. Głowa do góry małolat. Praca dalej.
– napisał Łukasz Jurkowski w serwisie „X”.
Do trzech razy sztuka. Oby. Trzeba to poukładać. Za dużo emocji wnosi do klatki. Głowa do góry małolat. Praca dalej
— Łukasz Jurkowski (@Jurasmma) April 5, 2026ZOBACZ TAKŻE: Rywal Salahdine Parnasse zabrał głos. Oto co myśli o podwójnym mistrzu KSW
Tak czy siak Robert znalazł się teraz w trudnej sytuacji. Na tę chwilę nie wiemy, co go czeka, natomiast zakładając, iż otrzyma jeszcze szansę od UFC, to raczej będzie to starcie z gatunku być albo nie być.

16 godzin temu














