Trudny sprint Romana Bilińskiego

2 godzin temu



Sprint w Madrycie nie ułożył się po myśli Romana Bilińskiego, a o losach jego wyścigu w dużej mierze zdecydowało już pierwsze okrążenie. Kierowca DAMS Lucas Oil, startujący z 5. pozycji, od początku musiał odpierać ataki zawodników walczących w czołówce klasyfikacji generalnej.

Tuż po starcie do walki z Romanem ruszyli Nikola Cołow, Rafael Camara oraz Martinius Stenshorne. Biliński, broniąc się przed kolejnymi rywalami, tracił pozycje, a dodatkowo błyskawicznie pojawiła się żółta flaga po wypadnięciu z toru Nico Varrone. Ograniczyło to możliwość natychmiastowej odpowiedzi i Roman spadł na 11. miejsce.

W dalszej części rywalizacji Biliński rozpoczął odrabianie strat. Polak wyprzedził Gabriele Minìego, a po wypadku prowadzącego w klasyfikacji mistrzostw Nikoli Cołowa awansował na 9. pozycję. Do punktowanej ósemki brakowało już tylko jednego miejsca — przed Romanem znajdował się Mari Boya.

Koncentrując się na walce o awans, Biliński popełnił jednak niewielki błąd, który kosztował go dwie pozycje. Ostatecznie Polak zakończył sprint na 11. miejscu.

Wyścig wygrał Ritomo Miyata przed Emmersonem Fittipaldim Jr. i Laurensem van Hoepenem.

Mimo trudnego wyniku Roman pokazał w drugiej części rywalizacji tempo pozwalające na odrabianie strat. W niedzielnym wyścigu głównym będzie miał kolejną szansę na walkę o punkty i wykorzystanie dobrego, szóstego miejsca wywalczonego w piątkowych kwalifikacjach.



Idź do oryginalnego materiału