Michael Page znalazł nowego pracodawcę. Po ostatniej walce w UFC Michael Page pożegnał się z największą organizacją MMA na świecie. Chociaż Brytyjczyk – zanim się z nim rozstano – mógł pochwalić się serią czterech wygranych z rzędu, to styl, w jakim odnosił te zwycięstwa, nie podobał się ani kibicom, ani szefom amerykańskiego giganta. W rezultacie „Venom” stał się wolnym strzelcem i mógł swobodnie przebierać w ofertach. Z tego powodu w ostatnich tygodniach spekulowano, kto pokusi się o zakontraktowanie nieprzewidywalnego Brytyjczyka.