Woryna przemówił po triumfie! Zobacz wypowiedzi bohatera soboty

speedwaynews.pl 3 tygodni temu

W kapitalnym stylu rozpoczął się cykl Grand Prix 2026. Fazę zasadniczą rundy w Landshut zdominował Daniel Bewley i to on był głównym faworytem do triumfu w finale. Decydujący bieg padł jednak łupem Woryny, który nie dał rywalom najmniejszych szans. Polak stał się 50. zawodnikiem z minimum jednym zwycięstwem w turnieju SGP.

Kacper Woryna po historycznym sukcesie: kompletnie nie wiem, jak opisać to uczucie

Kompletnie nie wiem, jak opisać uczucie zwycięstwa w debiucie. To jest coś, czego jeszcze rano w ogóle się nie spodziewałem. Oczywiście żużel jest bardzo dynamicznym sportem i można spodziewać się wszystkiego, ale o tym absolutnie nie myślałem. Ten złoty kolor wygląda na mnie bardzo ładnie. […] Na pewno czymś specjalnym jest dla mnie możliwość jazdy w Grand Prix dokładnie 60 lat po sukcesie mojego dziadka – mówił uradowany Kacper Woryna podczas konferencji prasowej, która odbyła się tuż po zakończeniu rywalizacji. Nawiązał oczywiście do brązowego medalu IMŚ zdobytego przez Antoniego Worynę w 1966 roku.

Dzisiejszy wynik to zwieńczenie wszystkiego, nad czym pracowaliśmy nie tylko przez zimę, ale w ostatnich kilku latach. Wielkie podziękowania należą się zwłaszcza tym, którzy pracują poza blaskiem reflektorów. Wykonywana przez nich praca nie zawsze jest przez wszystkich widoczna, ale jej efekty można było zobaczyć właśnie teraz. Cały początek sezonu, także poza Grand Prix, jest dla mnie bardzo udany, ale to tylko początek, więc cały czas będziemy ciężko pracować nad utrzymaniem wysokiej dyspozycji – wyjaśnił Woryna.

Przejście do Motoru mu pomogło, a taśma nie wywarła presji

No a czyż nie na tym polega Grand Prix, żeby wygrywać ostatnie biegi? Nie mogę powiedzieć, iż pola w półfinale i finale mi nie pasowały, bo wiadomo, iż takie są zawody i biorę to, co jest. Nie patrzę na to, tylko staram się wycisnąć cytrynę z każdego biegu. Dzisiaj zdecydowanie się to udało – ocenił sobotni triumfator.

Nic specjalnego nie zmieniałem w przygotowaniach do sezonu. Zmieniłem jednak klub i zrobiłem to właśnie po to, żeby móc się rozwijać, także na pewno miało to wpływ na moją formę – powiedział jedenasty Polak, który wygrał rundę Grand Prix.

Wydawało mi się, iż on myrnął taśmę jako pierwszy. Natomiast to oczywście był mój błąd, więc wziąłem to na klatę. Miałem to wszystko w swoich rękach i po prostu dałem się podpuścić. Element gry. Dodatkowej presji nie czułem, bo do każdego biegu podchodzę osobno. Mam świadomość, iż tego, co było, już nie da się naprawić. Więc luźna guma była – skomentował jeden z niewątpliwie najszczęśliwszch ludzi świata w sobotni wieczór.

W Pradze miałem okazję startować chociażby na koniec zeszłego sezonu w Memoriale Luboša Tomíčka, więc myślę, iż będzie dobrze – zakończył Woryna.

Kacper Woryna
Idź do oryginalnego materiału