Początek tegorocznego sezonu żużlowego nie był łatwy dla Stelmet Falubazu Zielona Góra. Jeszcze przed startem rozgrywek ligowych klub musiał się zmierzyć z kontuzjami swoich zawodników. W turnieju pożegnalnym Grzegorza Walaska dwóch żużlowców odniosło urazy. Jednym z nich był Kacper Witrykus. Młodzieżowiec na początku sezonu prezentował się obiecująco, jednak po powrocie na tor wciąż odczuwa skutki poważnej kontuzji.
Witrykus musiał odpocząć od żużla przez dłuższą chwilę, zanim jego sezon na dobre się rozpoczął. Podczas zawodów na torze w Zielonej Górze uczestniczył on bowiem w fatalnie wyglądającym karambolu z Martinem Vaculikiem. Młodzieżowiec Falubazu bardzo mocno ucierpiał w tamtym wypadku, przez co musiał zostać przetransportowany do szpitala na dalsze badania.
Diagnostyka wykazała urazy obojczyka, żeber oraz prawej nogi. Najpoważniejsze okazało się złamanie kości piszczelowej. Uszkodzona w wyniku kraksy noga wymagała specjalistycznego leczenia. Kacper Witrykus przeszedł operację, a następnie rozpoczął proces powrotu do zdrowia.
Młodzieżowiec zielonogórskiej drużyny powrócił na tor w pierwszej połowie czerwca. Po kontuzji Witrykus startował w Indywidualnym Pucharze Ekstraligi U17 oraz reprezentował Falubaz w rozgrywkach U24 Ekstraligi. Poniedziałkowe zawody w Zielonej Górze mogły zaniepokoić miejscowych kibiców.
Po trzech startach nastolatek wycofał się z dalszej jazdy. Żużlowiec postanowił zabrać głos i przekazał więcej informacji na temat swojego obecnego samopoczucia. Jak sam przyznał, skutki urazu wciąż nie dają o sobie zapomnieć i mają ogromny wpływ na jego dyspozycję.
– Kolejne zawody za mną. Niestety, w dalszym ciągu nie jest tak, jakbym tego chciał. Na torze wciąż walczę z bólem nogi, który przeszkadza mi w jeździe. Lekarz mówi, iż noga potrzebuje jeszcze czasu. Proces zrastania przez cały czas trwa. Niestety, nie na wszystko mam wpływ, choć już bardzo chcę wrócić na swój tor i pokazać pełnię swoich możliwości – napisał w mediach społecznościowych Kacper Witrykus.
Początek sezonu dla młodego zawodnika Falubazu był naprawdę dobry. Młodzieżowiec pozytywnie zaskoczył swoją postawą w turnieju Zaplecza Kadry Juniorów w Gdańsku, gdzie zdobył 13 punktów. Po powrocie do jazdy jego dyspozycja nie jest jednak już tak dobra, na co wpływ z pewnością ma odczuwany przez zawodnika ból.

















