Zawodnik Pres Toruń po operacji. Mamy najnowsze wieści

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Kibice toruńskich „Aniołów” mogą w końcu odetchnąć z ulgą. Antoni Kawczyński, który zanotował groźny upadek podczas przedsezonowego sparingu w Zielonej Górze, przekazał fanom optymistyczne wieści. Choć złamanie obojczyka stało się faktem i konieczna była interwencja lekarzy, młody żużlowiec już odlicza dni do powrotu na tor.

Do mrożącej krew w żyłach sytuacji doszło w 10. biegu towarzyskiego starcia Falubazu z Pres Toruń. Na wyjściu z pierwszego łuku motocykl juniora gości niespodziewanie „pociągnął”, przez co Kawczyński stracił kontrolę nad maszyną. W bezbronnego Polaka z pełnym impetem wjechał rozpędzony Australijczyk, Mitchell McDiarmid.

O ile zawodnik gospodarzy wstał o własnych siłach, o tyle Kawczyński nie miał tyle szczęścia. Prosto ze stadionu przy W69 trafił na oddział ortopedyczny, gdzie przeszedł niezbędny zabieg.

Po kilku dniach hospitalizacji Kawczyński opublikował wpis, w którym z dużym dystansem uspokaja kibiców i dziękuje personelowi medycznemu za opiekę w trudnych chwilach.

Po małej przygodzie na zielonogórskim torze musiałem trochę odpocząć na oddziale ortopedycznym, ale spokojnie – opiekę miałem na najwyższym poziomie. Pozdrawiam przemiłą panią Jadzię! – napisał z dystansem junior toruńskiego klubu.

Zawodnik potwierdził jednocześnie wcześniejsze diagnozy o złamanym obojczyku, ale zaznaczył, iż najgorsze ma już za sobą i w tej chwili udaje się na rehabilitację do domu.

Złamanie obojczyka to jedna z najczęstszych kontuzji w sporcie żużlowym, a współczesna medycyna pozwala na stosunkowo szybką rewalidację. Sam Kawczyński jest pełen optymizmu co do tempa powrotu pod taśmę startową.

Złamany obojczyk już ma się dobrze, wracam do domu. Potrzebuję jeszcze małej chwili i wracam na tor – zapowiedział wychowanek „Aniołów”.

Dla trenera Piotra Barona to kluczowa wiadomość przed startem PGE Ekstraligi. Kawczyński to niezwykle istotny punkt formacji młodzieżowej, który zwłaszcza na MotoArenie potrafi wygrywać z seniorami rywali. Każdy tydzień regeneracji jest teraz na wagę złota.

Antoni Kawczyński (C), Damian Ratajczak (Ż)
Idź do oryginalnego materiału