Zawodnik Wilków Krosno mówi wprost. To zawiodło w Bydgoszczy

speedwaynews.pl 5 godzin temu

Cellfast Wilki Krosno nie tak wyobrażały sobie pierwszy mecz ligowy w tym roku. Choć rywal z najwyższej półki u siebie jest bardzo mocny, to drużyna z Krosna wyglądała kiepsko na tle ,,Gryfów”. Jednym z zawodników gości, którzy walczyli do ostatnich metrów o lepszy wynik, był Marcus Birkemose. Duńczyk opowiedział na gorąco po spotkaniu o tym, co zawiodło w Bydgoszczy.

Wilki Krosno nie miały argumentów w Bydgoszczy

Powiedzmy po prostu, iż Polonia nie ściga się na żużlu od wczoraj. Są bardzo mocną drużyną na własnym terenie. Można by rzec, iż nie można przespać początku, żeby z nimi rywalizować. Chłopacy wykonali kawał dobrej roboty, ściągając plandekę. Nie wiem, co więcej mogę powiedzieć. Polonia jest naprawdę mocnym zespołem. Nie mieliśmy choćby próby toru przed startem spotkania. Takie natomiast były warunki i naszym zadaniem było się w tym odnaleźć. Następnym razem musimy być lepiej przygotowani.

Tor w Bydgoszczy zaskoczył gości

Duńczyk wyglądał tego dnia na torze lepiej, niż wskazywałaby na to jego zdobycz punktowa. Pomimo zaskakująco pozytywnego tempa, nie był on jednak w stanie mijać rywali na dystansie. Z czego to wynikało?

Wyścig trwa cztery okrążenia. Nie poddajesz się niezależnie od tego, na jakiej pozycji jedziesz czy ile masz punktów w programie. Osobiście mogę powiedzieć, iż walczyłem przez całe spotkanie do końca. Było naprawdę ciężko. Próbowaliśmy znaleźć odpowiednie ścieżki do wyprzedzania. Normalnie, gdy przyjeżdżamy do Bydgoszczy, to wiemy, iż przepisem na sukces jest jechanie jak najbliżej bandy. Tym razem jednak sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

Marcus Birkemose (Cellfast Wilki Krosno)
Idź do oryginalnego materiału