Za Lewisem Hamiltonem kolejny trudny dzień w Ferrari, a przerwa letnia chyba zmieniła kilka w kwestii dogadywania się Anglika ze swoim bolidem.
Lewis Hamilton od początku sezonu narzeka na problemy z przyzwyczajeniem się do auta Ferrari i jest to niestety podparte wyraźnymi przegranymi z partnerem zespołowym, Charlesem Leclerckiem.
W GP Węgier Hamilton wypowiadał się bardzo depresyjnie o swojej formie, a przerwa letnia miała dać mu potrzebny reset.
Powrót do rywalizacji na Zandvoort nie był przyjemny dla Lewisa. Zarówno w pierwszym, jak i drugim treningu Anglik obracał się – na szczęście bez konsekwencji.
⏪ Rewinding to a few moments before Antonelli went off…
Here’s Lewis Hamilton having a 360° moment on the approach to Turn 3 😮#F1 #DutchGP pic.twitter.com/oCGOSHyidj
— Formula 1 (@F1) August 29, 2025
Oceniając postawę Hamiltona na początku sezonu, mistrz świata F1 z 1997 roku, Gilles Villeneuve jest dość brutalny zarówno dla ekipy jak i kierowcy.
“Zespół nie dostaje tego, co zakontraktował więc wiadomo, iż pojawia się frustracja w obu obozach – zespołu i Lewisa bo on też nie ma samochodu, jaki chciał. Nie czuje, iż zespół stoi za nim, a Ferrari nie czuje, iż Lewis jest z nimi. To się nie klei i można usłyszeć to w jego komunikacji z inżynierem. Nie ma chemii. Zupełnie. To tak, jakby byli na różnych planetach. Nie komunikują się ze sobą” – mówi Kanadyjczyk.
“Ale tak samo jest z Charlesem i jego inżynierem. Coś bardzo dziwnego dzieje się w tym zespole i nie idzie to w dobrym kierunku. Słuchając wywiadów Lewisa, nie słychać ekscytacji. Nie ma przekonania co do tego, co mówi. To tak, jakby nie chciał nad tym wszystkim pracować. To bardzo, bardzo dziwne” – dodaje Villeneuve.
Jacques widzi jednak nadzieję na przyszłość.
“Zbliża się sezon 2026. Lewis wie, iż wszystko zacznie się od nowa. Ten rok już jest stracony i skupia się na sezonie 2026. Musi się upewnić, iż to będzie samochód, który mu pasuje. Ale o ile nie ma między nimi chemii, to czy jest sens? Wtedy gdy jest łatwo to nie jest ona konieczna. Ale teraz jej nie ma. W całym zespole” – mówi Kanadyjczyk.
Na podstawie: racingnews365.com