„Źle podszedł do walki”. Arek Wrzosek ocenił debiut Kruszynki w MMA

22 godzin temu


Gwiazda organizacji KSW, Arkadiusz Wrzosek ocenił niedawny debiut „Kruszynki” w zawodowym MMA. Kibic Legii Warszawy bez owijania w bawełnę.

Debiut Maksymiliana „Kruszynki” Kubiaka w zawodowym MMA wzbudził spore zainteresowanie wśród fanów sportów walki. Zawodnik, który wcześniej budował swoją pozycję głównie w amatorskim MMA i zapasach, po raz pierwszy pojawił się w profesjonalnej klatce podczas gali organizacji Real Fight Arena. Występ ciężkiego zawodnika z Uniq Fight Club był szeroko komentowany jeszcze przed walką – głównie ze względu na jego imponujące warunki fizyczne, zaplecze zapaśnicze oraz zainteresowanie ze świata freak fightów.

Od pierwszych minut starcia było widać, iż „Kruszynka” chce narzucić rywalowi presję. Walka toczyła się głównie w stójce, w której 32-letni zawodnik starał się spychać przeciwnika pod siatkę i kontrolować tempo pojedynku. Mimo iż jego najmocniejszą stroną są zapasy, w debiucie nie korzystał z nich tak często, jak wielu obserwatorów się spodziewało. W drugiej rundzie pojawiło się jednak więcej ofensywy z jego strony, a przewaga fizyczna i siłowa zaczęła być wyraźnie widoczna. Ostatecznie pojedynek zakończył się przed czasem, a debiutant mógł cieszyć się z pierwszego zawodowego zwycięstwa.

ZOBACZ TAKŻE: Robert Karaś murem za Marcinem Dubielem. Szykuje się powrót do freak fightów?

Choć wynik był dla niego korzystny, po walce nie brakowało głosów, iż sam występ pozostawił pewien niedosyt. Część kibiców i ekspertów zwracała uwagę, iż tak silny i dobrze wyszkolony zapaśniczo zawodnik mógł znacznie częściej szukać sprowadzeń i dominacji w parterze. Zamiast tego pojedynek przez długi czas przypominał wymianę w stójce, która nie wyglądała zbyt przekonująco w wykonaniu debiutanta.

Do tego doszły również opinie dotyczące poziomu sportowego rywala. Przeciwnik „Kruszynki” wrócił bowiem do walki po bardzo długiej przerwie – w klatce nie pojawiał się przez około dziesięć lat. Dla wielu obserwatorów był to więc dodatkowy argument, by z dystansem podchodzić do oceny tego zwycięstwa i poczekać na kolejne występy zawodnika w profesjonalnym MMA.

Wrzosek ocenił debiut Kruszynki

Głos w sprawie tego występu zabrał także jego klubowy kolega, który na co dzień wojuje z czołówką KSW, czyli Arkadiusz Wrzosek. Również kibicujący Legii Warszawie „Hightower” w rozmowie dla naszego portalu zwrócił uwagę, iż „Kruszynka” dysponuje bardzo mocnymi zapasami i ogromną siłą fizyczną, dlatego w jego opinii w przyszłości powinien częściej wykorzystywać właśnie tę płaszczyznę. Sam Wrzosek skupia się w tej chwili na przygotowaniach do kolejnego pojedynku – na gali KSW 117 w Warszawie zmierzy się ze Stefanem Vojcakiem.

Oglądałem jego debiut i uważam, iż taktycznie źle podszedł do walki. No stójka nie jest jego najmocniejszą stroną, co było widać. Ma naprawdę bardzo dobre zapasy, jest bardzo silny – zresztą wywodzi się z zapasów i trenował je bardzo długo, co widać po jego uszach. Dociąża nas bardzo mocno w zapasach, nie rozumiem, dlaczego ich nie szukał w walce – totalnie nie rozumiem, natomiast obrał sobie taktykę stójkową, wygrał walkę, nie ma co sądzić wygranych.

– podsumował debiut kolegi Arkadiusz Wrzosek w wywiadzie dla „MMA.pl”.

ZOBACZ TAKŻE: Don Kasjo kusi powrotem do klatki. Szykuje się hit freak fightów

Tymczasem sam „Kruszynka” nie zwalnia tempa. Zawodnik ten postanowił spróbować swoich sił również w świecie freak fightów. Niedawno podpisał kontrakt z organizacją PRIME SHOW MMA, z którą związał się umową obejmującą trzy walki. To oznacza, iż w najbliższym czasie kibice będą mogli zobaczyć go nie tylko w klasycznym MMA, ale także na galach łączących sportową rywalizację z rozrywkowym formatem.

Idź do oryginalnego materiału