Żużel. Czułe pożegnanie lidera z ROW Rybnik! Napisał to z wielkim smutkiem!

1 tydzień temu

37-latek okazał się idealnym strażakiem na problemy Innpro ROW-u Rybnik. Wszedł do składu i z miejsca został jego liderem. Wraz z Janem Kvechem poprowadził drużynę do play-offów. Całą kampanię zakończył z szóstą średnią w Metalkas 2. Ekstralidze, która wyniosła 2,263.

Żużel. Unia Leszno ma gwiazdę na oku! Transfer kwestią czasu? – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Dlaczego Pollestad? Baron mówi o atucie Norwega i tłumaczy decyzję! – PoBandzie – Portal Sportowy

Ostatecznie Innpro ROW zakończył sezon 2026 na półfinale, w którym okazał się gorszy od Hunters PSŻ-u Poznań. Na tym kończy się przygoda zawodnika z Rekinami. Sam przyznaje, iż decyzja o rozstaniu nie jest dla niego łatwa.

– Pan Krzysztof Mrozek dał mi szansę, kiedy najbardziej jej potrzebowałem, za co jestem mu bardzo wdzięczny i wierzę, iż spłaciłem mu ten dług na torze. Gdybym nie mógł dołączyć do Rekinów, nie mam pojęcia, jak wyglądałby mój sezon – przekazał Klindt w komunikacie w swoich mediach społecznościowych.

Żużel. Wszystko jasne! Oto lista rezerwowych na Grand Prix 2027 – PoBandzie – Portal Sportowy

Teraz zawodnika czekają nowe wyzwania. Jego klubem na sezon 2027 ma zostać Krono-Plast Włókniarz Częstochowa.

Pełny komunikat Nicolaia Klindta:

Z wielkim smutkiem piszę ten post, aby poinformować was, iż w 2027 roku nie będę jeździł w barwach Innpro ROW-u Rybnik.

W tym sezonie przeżyłem z Rybnikiem jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy sezon w mojej karierze. To był burzliwy rok – na początku pełen stresu i dramatycznych wydarzeń, a potem dostałem szansę startu w Ekstralidze Metalkas 2 i prawie dotarłem do finału.

Pan Krzysztof Mrozek dał mi szansę, kiedy najbardziej jej potrzebowałem, za co jestem mu bardzo wdzięczny i wierzę, iż spłaciłem mu ten dług na torze. Gdybym nie mógł dołączyć do Rekinów, nie mam pojęcia, jak wyglądałby mój sezon.

Ogłoszenie, iż niestety w przyszłym sezonie nie będę jeździł w barwach ROW, nie jest łatwe, ponieważ początkowo miałem nadzieję, iż tak będzie. Takie rzeczy zdarzają się w życiu i trzeba to zaakceptować. Mogę jednak powiedzieć jedno: w tym roku bardzo cieszyło mnie noszenie czarno-zielonych barw.

Bardzo się cieszę, iż udało nam się profesjonalnie załatwić wszystkie sprawy między klubem a moim zespołem. Możemy spojrzeć sobie w oczy i uścisnąć dłoń, wiedząc, iż obie strony są zadowolone z naszej współpracy. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość, a gdyby klub był zainteresowany moją pomocą, będę gotów mu pomóc.

Jak już wielokrotnie powtarzałem, chciałbym podziękować wszystkim związanym z klubem – od najwyższego szczebla po najniższy, od kolegów z zespołu i mechaników po kibiców na trybunach. Dziękuję za ciepłe przyjęcie i wiarę we mnie!

Idź do oryginalnego materiału