Choć powszechnie spodziewano się takiego scenariusza, w Łodzi liczono, iż ich ulubieńcy na obiekcie przy ul. Sportowej postawią twarde warunki. Początkowo rzeczywiście można było odnieść wrażenie, iż przyjezdni podejmą walkę z faworytem zaplecza PGE Ekstraligi. Bydgoszczanie jednak od siódmego wyścigu nie dawali już żadnych złudzeń przeciwnikom, a wszystko rozstrzygnięte zostało po jedenastej gonitwie. Wówczas na tablicy wyników widniało 44:22 na rzecz „Gryfów”.
Żużel. Co za transfer Sparty! Duńczyk wraca do ligi polskiej!
Żużel. Falubaz szykuje kolejną bombę transferową?! Gwiazda na celowniku!
Nie od dziś wiadomo, iż spory wpływ na dyspozycję drużyny ma panująca w niej atmosfera. W tej sprawie tuż po meczu zapytany został kapitan i jeden z liderów bydgoskiej Polonii, Szymon Woźniak. – Jezus Maria! Ja nie wiem, co na to odpowiedzieć… Dobra atmosfera w Polonii Bydgoszcz? Nie, to niemożliwe. Nie możemy mówić wbrew temu, co przez całą zimę było wałkowane. To jest po prostu niemożliwe – stwierdził z sarkazmem żużlowiec w rozmowie z Canal+ Sport.
Żużel. Dał Polonii awans, odstawiają go od składu! Mocne słowa, kibice wściekli!
Prowadząca z rajderem wywiad Natalia Pietrucha dodała, iż mimo tego, „Poloniści” po raz kolejny spisali się wręcz rewelacyjnie. Była to bowiem szósta w ogóle ligowa batalia podopiecznych Dariusza Śledzia w tym sezonie i jednocześnie zakończona zwycięstwem. – No to nie wiem… Teraz trzeba więc zapytać wszystkich ekspertów, którzy całą zimę tłukli, iż będą działy się u nas cuda, iż będziemy zabijać się o miejsce w składzie. Nie wiem, jak z tego wybrnąć, bo jestem totalnie zaskoczony tym pytaniem… – kontynuował.
Reporterka, w nawiązaniu do wypowiedzi jeźdźca w sprawie ekspertów, oznajmiła, iż sam niedawno takową rolę pełnił. Miało to miejsce w studiu meczowym podczas starcia Fogo Unii Leszno z Orlen Oil Motorem Lublin (17 maja). – Nie no, oczywiście żartuję. Powiem szczerze, iż sytuacja u nas nie jest idealna. Nasze cele są ambitne, a walka o to jest trudna i trzeba zapłacić jakiś podatek. Nie ma co mówić tutaj o jakimś wielkim komforcie. Chcielibyśmy, żeby ta sytuacja była inna, ale skończmy już o tym mówić. Bo jak widać, jakoś sobie radzimy, przynajmniej na razie – powiedział 33-latek.
Żużel. Szkoła, a potem… Praga! Diament z Unii Leszno gotowy na wielkie ściganie!
Woźniak coraz dobitniej zapewniał, iż wbrew wszelkich pogłoskom, atmosfera w ekipie „Polonistów” z kujawsko-pomorskiego jest na dobrym poziomie. – Nic złego u nas się nie dzieje, a wręcz przeciwnie. Każdy z nas staje na wysokości zadania i chcemy tę atmosferę budować, rozwijać, poprawiać, wspierać się nawzajem. Nie przejmujemy się tymi wszystkimi opiniami, którymi byliśmy bombardowani całą zimę. Po prostu robimy swoje, odbywając trening po trening i odjeżdżając mecz za meczem lub wyścig po wyścigu. Zmierzamy w swoim kierunku – zakończył.

3 dni temu
















