Promotorzy SGP postanowili obrać nową strategię i pojedynczo odsłaniają kolejnych zawodników, którym przyznają „dzikie karty” na przyszłoroczny cykl. Jednym z wyborów okazał się Jack Holder, co przewidywali kibice. Australijczyk cieszy się, iż otrzyma szansę i uważa, iż zasłużył na wyróżnienie.
– Zdobycie dzikiej karty to dla mnie ogromna ulga. Nie chcę tak naprawdę na niej polegać, ale zawsze gdzieś w głębi umysłu ta myśl się pojawia. Myślę, iż zasługuję na nią, a to moja pierwsza, więc chętnie z niej skorzystam – skomentował dla mediów SGP.
Żużel. Jest kolejna dzika karta! Władze Grand Prix z drugim zaproszeniem!
Żużel. Przedpełski nie owija w bawełnę! To nie był udany sezon
W ostatnich tygodniach pojawiały się obawy nt. powrotu Australijczyka do ścigania. Ten jednak rozwiał wszelkie wątpliwości i zapowiedział, iż być może za niedługo będzie mógł swobodnie poruszać ręką, w której miał mocne problemy z zakończeniami nerwowymi.
– W tym roku wszystko szło dobrze i zmierzało we adekwatnym kierunku. Byłem w świetnej formie, ale potem sezon został przedwcześnie zakończony. Dzięki tej dzikiej karcie jestem teraz jeszcze bardziej zmotywowany i mam jeszcze większą determinację, by po powrocie wszystko naprawić – zapowiada Jack Holder.
Żużel. Duńczyk potwierdził rozstanie! Znajdą się na niego chętni?
Żużel. Gdzie trafi Pedersen? Kanclerz mówi o szansach na transfer
30-latek ma zamiar co najmniej utrzymać formę, którą prezentował na początku sezonu 2026. Nie bierze pod uwagę możliwości, iż kontuzja przeszkodzi mu w ściganiu.
– Oczywiście bardzo się cieszę, iż mogę wrócić. Stresowałem się tym, ale teraz mam tę szansę. Staram się po prostu wrócić do pełnej formy i powrócić silniejszy i lepszy niż kiedykolwiek – zakończył.

1 tydzień temu


![Wyścig 6h Barcelony WEC [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/10/DPPIPRODUCTION_00005128_0743-1-scaled-e1792316379878.jpg)









