Żużel. Kontrowersja we Wrocławiu! Mocne słowa o arbitrze!

16 godzin temu

Niemrawo rozpoczął zawody Fredrik Lindgren. Szwed po punkcie w pierwszym starcie, stanął na 3 polu. Po jego prawej stronie ustawił się Mikkel Michelsen, który po starcie chciał objechać resztę towarzystwa po zewnętrznej.

Żużel. Wrocławski tor nie ułatwi zadania Kurtzowi? „Czasami drobna zmiana robi dużą różnicę”

Żużel. Janowski z dziką kartą to słaby pomysł?! Ekspert wskazuje lepszego!

Zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin nie chciał do tego dopuścić i po zwolnieniu zamka maszyny startowej pojechał w prawo uderzając w Duńczyka. Ten upadł na tor i potrzebował chwilę, by wstać i udać się do parku maszyn. Wszyscy w studiu zgodni byli, iż Lindgren powinien być ewidentnie wykluczony, ale sędzia zawodów miał inne zdanie i zarządził powtórkę w pełnej obsadzie.

– Moim zdaniem zła decyzja. Ewidentnie do wykluczenia biały kask. Ma dzisiaj dobre serce, chociaż nie pierwszy i nie ostatni raz, gdzie podejmuje decyzje, które powinny być inne – skomentował Tomasz Bajerski na antenie TTV.

Żużel. Zmarzlik czy Kurtz? Zdecydowany typ na mistrza świata!

Można powiedzieć, iż sprawiedliwości stało się zadość i Lindgren zakończył bieg bez punktu. Mikkel Michelsen musiał zadowolić się dwoma oczkami.

Idź do oryginalnego materiału