Moonfin Magnus Ostrów rzutem na taśmę utrzymał się w Metalkas 2. Ekstralidze. Przed sezonem nikt nie zakładał jednak, iż Ostrowianie będą musieli drżeć o ligowy byt do ostatnich wyścigów, a dramatyczny baraż w Pile będzie spędzał sen z powiek działaczom przez całą zimę. Ogromny wpływ na kryzys drużyny miała dyspozycja Chrisa Holdera, który zanotował fatalne rozgrywki. Indywidualny Mistrz Świata z 2012 roku otwarcie podsumował swój sezon i odniósł się do niepewnej przyszłości na polskich torach.
Holder w tegorocznych zmaganiach wykręcił średnią na poziomie zaledwie 1,435 pkt/bieg. Dla zawodnika, który jeszcze rok wcześniej startował w PGE Ekstralidze, a przez lata stanowił o sile drużyny z Torunia, to wynik katastrofalny i jeden z najgorszych sezonów w całej zawodowej karierze. Choć rozgrywki dobiegły końca, 39-latek dopiero teraz może odczuć najpoważniejsze konsekwencje sportowego zjazdu – telefon żużlowca milczy, a ofert na stole brakuje. Sam Australijczyk nie ukrywa, iż w tej chwili nie wie, co dalej z jego dalszą jazdą w Polsce.
Żużel. Gorący telefon trenera po spadku! Co dalej z Piskorzem?
Żużel. Lublin pod ścianą? PGE Ekstraliga z mocnym stanowiskiem!
– Naprawdę nie wiem, co dalej. To był dla mnie trudny i bardzo nierówny rok. Robiliśmy wiele, aby w końcu ustabilizować formę. Na początku sezonu miałem trochę sprzętu z Anglii, który był po prostu do niczego. Przez to później bez przerwy praktycznie wszystko zmieniałem i wyszło, jak wyszło. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość – przyznał bez ogródek żużlowiec.
W środowisku coraz głośniej mówi się o scenariuszu, w którym po starszego z braci Holderów nie sięgnie żaden klub z zaplecza elity. Dla utytułowanego zawodnika to perspektywa bolesna – alternatywą pozostaje Krajowa Liga Żużlowa, której wielu żużlowców unika ze względu na niestabilność finansową części ośrodków. Sam mistrz świata z 2012 roku nie ukrywa, gdzie najchętniej widziałby się w okresie 2027.
– Szczerze mówiąc, bardzo chciałbym zostać w 2. Ekstralidze, ale to nie był mój rok, więc sytuacja na rynku transferowym też nie jest wspaniała. Muszę po prostu czekać. jeżeli pojawi się konkretna oferta, na pewno jej się przyjrzę. Jestem rozczarowany, iż ten sezon od samego początku nie potoczył się po mojej myśli. Brakowało dobrych występów, co bywało dla mnie niezwykle stresujące. Najważniejsze jednak, iż jestem cały i zdrowy, bo ostatecznie to tylko sport i za rok wszystko może wyglądać zupełnie inaczej.
Mimo 39 lat na karku i pasma tegorocznych niepowodzeń Australijczyk nie zamierza jeszcze odwieszać kevlaru na kołek. Choć w trakcie sezonu dopadały go chwile zwątpienia, nie wyznaczył sobie terminu zakończenia kariery.
– Czasami w tym roku, gdy wracałem samolotem do Anglii, zadawałem sobie pytanie: „O co w tym wszystkim chodzi?”. Żużel bywa dziwny – choćby jeżeli zaliczysz jedne udane zawody, w ułamku sekundy wszystko może się posypać. Po jednym z meczów w Ostrowie myślałem, iż wreszcie znaleźliśmy odpowiednie ustawienia, a chwilę później znów się męczyłem. W tym sporcie raz jesteś na górze, a raz na dole. Trzeba nauczyć się to akceptować. jeżeli tylko dostanę silniki, z których będę w pełni zadowolony, poradzę sobie – podsumował Holder w rozmowie z ekstraliga.pl.

1 tydzień temu


![Wyścig 6h Barcelony WEC [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/10/DPPIPRODUCTION_00005128_0743-1-scaled-e1792316379878.jpg)









