Żużel. Osłabiony Motor Lublin miażdży Unię! Byki bez medalu, koncert Vaculika! (RELACJA)

2 tygodni temu

Jak wygrywać, to w takim stylu! Orlen Oil Motor Lublin na własnym torze z nawiązką odrobił niewielką stratę ze spotkania w Lesznie, tym samym sięgając po brązowy medal w okresie 2026. Spotkanie o trzecie miejsce zakończyło się wynikiem 56:34, mimo braku Mateusza Cierniaka i Kacpra Woryna, który zaliczył bardzo źle wyglądający wypadek w pierwszym biegu spotkania. W pięknym stylu z Lublinem pożegnał się Fredrik Lindgren, natomiast Leszczynianie – Zengota i Kołodziej – będą wspominać rozstanie z Unią z nietęgimi minami.

W pierwszym wyścigu wieczoru doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku Kacpra Woryny. Na pierwszym łuku Grzegorz Zengota, po bardzo dobrym starcie, chciał zamknąć resztę stawki, przez co w kleszcze pomiędzy „Zengim” a Vaculikiem wpadł Woryna. Polak z impetem wpadł prosto w bandę. Na szczęście, po dłuższej przerwie karetka wróciła do parku maszyn pusta – Woryna podniósł się o własnych siłach i udał się do parkingu. Powtórka w pełnym składzie, ale Woryna – choć zdolny do kontynuowania zawodów – nie pojawił się pod taśmą. W restarcie Zengota ponownie zaliczył niezły start, ale dużo lepiej spasował się Vaculik. Zostawił on obu Leszczynian za swoimi plecami i na przestrzeni biegu jedynie powiększał przewagę nad rywalami. W biegu juniorskim na remis. Bieg zwyciężył młodzieżowiec gości, ale nie był to bynajmniej Nazar Parnicki, a powracający do składu Kacper Mania. Wyjechał on na pierwszą pozycję podczas gdy Jaworski skupiony był na zamykaniu Parnickiego, co mu się udało. Ukrainiec starał się atakować Bartosza Bańbora, jednak nie przyniosło to skutku. Po drugim wyścigu ogłoszono, iż Kacper Woryna zmuszony był jednak wycofać się z zawodów. Polak został wyniesiony z szatni na noszach i w karetce udał się do szpitala na dalsze badania. To skomplikowało sytuację „Koziołków”, którzy musieli radzić sobie nie tylko bez Cierniaka, ale i bez Woryny. Trzecia gonitwa wieczoru pozwoliła gospodarzom wyjść na drobne wówczas prowadzenie, które powiększali na przestrzeni spotkania. Z pierwszego łuku Lublinianie wyjechali na podwójne prowadzenie, ale bardzo, bardzo szybki był Ben Cook. Australijczyk pod koniec trzeciego łuku minął Szweda. Miał także zapędy na Zmarzlika, jednak Polak zdołał obronić prowadzenie przed śmiałymi atakami Cooka. Na koniec serii, w ramach rezerwy taktycznej za Mateusza Cierniaka pojawił się Martin Vaculik. Słowak zdecydowanie postanowił sobie pożegnać się z lublińskim torem w dobrym stylu, bowiem spisywał się on tego wieczoru doskonale. Obaj zawodnicy Motoru zaliczyli dobry start i ruszyli po podwójną wygraną. Jedyna mijanka, jaką było dane nam oglądać, to minięcie Bańbora przez Vaculika. Parnicki miał ochotę powalczyć z Bańborem, ale ten dowiózł drugie miejsce za plecami kolegi z ekipy. Pierwsza seria zakończyła się sześciopunktowym prowadzeniem gospodarzy – 15:9.

Żużel. PRES Toruń gotowy na finał ze Spartą! Wybrali dwa stadiony na treningi! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Fatalny wypadek Woryny! Huknął w bandę, jedzie do szpitala! – PoBandzie – Portal Sportowy

W biegu piątym za kontuzjowanego Worynę pojawił się Bartosz Bańbor, natomiast Leszczynianie sięgnęli po rezerwę taktyczną – Cook za Kołodzieja. Bezbłędny start zaliczył Frederik Lindgren, który przewodził towarzystwu od startu do mety. Za jego plecami Ben Cook zdołał minąć juniora, Bańbora, co dawało remis biegowy. Grzegorz Zengota zdefektował jednak na drugiej pozycji i z remisu zrobiło się 4:2. Na starcie do wyścigu szóstego taśma zaliczyła mikroruchy, start więc trzeba było powtórzyć. Ponownie dużo lepiej wystartowali gospodarze. Zmarzlik ruszył po trójkę, a jadący za jego plecami Jaworski musiał bronić się przed atakami Pawlickiego. Leszczynianin znalazł sposób na juniora rywali. W biegu siódmym Cierniaka zastąpił Frederik Lindgren, dla którego był to ostatni mecz w barwach „Koziołków”. Start, bez zaskoczenia już, należał do Lublinian. Ben Cook poraz drugi już minął na trasie Frederika Lindgrena, który był wyraźnie wolniejszy. Przewaga gospodarzy wzrosła do dwunastu „oczek” – 27:15.

Żużel. Ostry transparent fanów Motoru Lublin! Uderzają we władze miasta (FOTO) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Kibice Polonii ostro odpowiadają prezes Stali! Mocny transparent! (FOTO) – PoBandzie – Portal Sportowy

Dość niespodziewana sytuacja w biegu ósmym – Bartosz Zmarzlik zaliczył defekt po samym starcie. Co więcej, nie była to pierwsza usterka tego dnia, bowiem Zmarzlik defektował też podczas próby toru. Ciężar obrony wyniku spadł na Bartosza Bańbora. Junior „Koziołków” spisał się znakomicie i po dobrym dojeździe do pierwszego łuku, przez całe cztery okrążenia trzymał za sobą Zengotę i Pawlickiego. W wyścigu dziewiątym Zengota zastąpił Keynana Rew, a Bartosz Zmarzlik pojawił się w miejsce Mateusza Cierniaka. Duet gospodarzy wygrał start i tyle ich widzieli. Dopiero w biegu dziesiątym Leszczynianie pokusili się o pierwszą wygraną tego wieczora. Kacpra Worynę zastąpił Bartek Jaworski. Poraz trzeci starli się Lindgren i Cook, i poraz trzeci górą okazał się drobny – ale o wielkim, walecznym sercu – Australijczyk. Lindgren przez większość biegu jechał drugi, za Parnickim, a za jego plecami Cook połknął Jaworskiego. Następnie zabrał się za Szweda, a choćby i przed Parnickiego wyjechał. Dwanaście punktów przewagi utrzymało się po trzeciej serii.

W biegu jedenastym za Janusza Kołodzieja do walki puszczono Nazara Parnickiego. Lublinianie podwójną wygraną załatwili sobie już na pierwszym łuku. Bardzo kiepskie pożegnanie w wykonaniu Piotra Pawlickiego. Emocji dostarczył nam natomiast bieg dwunasty, a raczej rozstrzygnięcia po biegu. Za Kacpra Worynę na tor wyjechał Bartosz Bańbor. Keynan Rew zaliczył przebudzenie – lepiej późno niż wcale. Albo tak nam się wydawało. Kacper Mania dwoił się i troił, by przeprowadzić skuteczny atak na Bańbora i znalazł sposób na ostatnim okrążeniu. euforia Leszczynian nie trwała zbyt długo, ponieważ sędzia dość gwałtownie przeprowadził weryfikację wyniku – okazało się, iż widowiskowy atak Cooka odbył się poza białą linią. Australijczyk wykluczony z biegu, wynik więc zamiast 2:4 nieco się odwrócił – 4:2. Wówczas było już pewne, iż to Lublinianie zawieszą sobie na szyi brązowy medal. W wyścigu 13. Bańbor zastąpił Cierniaka. Start wygrał Ben Cook i choć Bartosz Zmarzlik niemal stanął na rzęsach, by minąć Australijczyka, nie znalazł on sposobu na szybkiego Cooka. Przed biegami nominowanymi wynik wynosił 48:30.

W wyścigu czternastym Lublinianie do walki wystawili Lindgrena i Jaworskiego, natomiast „Byki” postawiły na Rew i Manię. Goście wygrali start, ale Lindgren zdecydowanie wygrał dojazd do łuku i wyszedł na prowadzenie. Jaworski nie nawiązał walki z rywalami, którzy bezpiecznie dowieźli remis. Poraz ostatni w tym sezonie pod taśmą oglądać mogliśmy Bartosza Zmarzlika i Martina Vaculika oraz Bena Cooka i Keynana Rew. Gospodarze przypieczętowali swój świeżo zdobyty medal wynikiem 5:1, który wywalczyli sobie już na starcie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 56:34.

Orlen Oil Motor Lublin – FOGO Unia Leszno 56:34 (pierwszy mecz 44:46, brąz: Motor)

Motor Lublin: Martin Vaculik 16+2 (3,3,3,2*,3,2*), Mateusz Cierniak zz, Kacper Woryna 0 (w,-,-,-,-), Frederik Lindgren 11+1 (1,3,1,1,2*,3), Bartosz Zmarzlik 14 (3,3,d,3,2,3), Bartosz Bańbor 9+3 (1*,2,*,1,3,1,1*), Bartosz Jaworski 6 (2,1,0,3,0)

Unia Leszno: Piotr Pawlicki 4 (1,2,1,0,0), Keynan Rew 3 (0,0,-,w,2,1), Grzegorz Zengota 5 (2,d,2,1,0), Janusz Kołodziej 0 (0,-,-,-,-), Ben Cook 12 (2,2,2,3,3,0), Nazar Parnicki 4+1 (0,1,2*,1), Kacper Mania 6+1 (3,0,2,1*)

1. VACULIK, Zengota, Pawlicki, Woryna (w) 3:3

2. MANIA, Jaworski, Bańbor, Parnicki 3:3 (6:6)

3. ZMARZLIK, Cook, Lindgren, Rew 4:2 (10:8)

4. VACULIK, Bańbor, Parnicki, Kołodziej 5:1 (15:9)

5. LINDGREN, Cook, Bańbor, Zengota 4:2 (19:11)

6. ZMARZLIK, Pawlicki, Jaworski, Rew 4:2 (23:13)

7. VACULIK, Cook, Lindgren, Mania 4:2 (27:15)

8. BAŃBOR, Zengota, Pawlicki, Zmarzlik (d) 3:3 (30:18)

9. ZMARZLIK, Vaculik, Zengota, Pawlicki 5:1 (35:19)

10. COOK, Parnicki, Lindgren, Jaworski 1:5 (36:24)

11. VACULIK, Lindgren, Parnicki, Pawlicki 5:1 (41:25)

12. JAWORSKI, Mania, Bańbor, Rew (w) 4:2 (45:27)

13. COOK, Zmarzlik, Bańbor, Zengota 3:3 (48:30)

14. LINDGREN, Rew, Mania, Jaworski 3:3 (51:33)

15. ZMARZLIK, Vaculik, Rew, Cook 5:1 (56:34)

Idź do oryginalnego materiału