Żużel. W Gdańsku dalej nie wierzą w porażkę z Polonią! Teraz ma być inaczej

20 godzin temu

Walka z zimą i kierunek Chorwacja

Tegoroczna zima w Gdańsku dała się w tym roku mocno we znaki. – Jak pamięcią sięgam, nie przypominam sobie tak srogiej zimy. Trzydzieści lat temu? A może jeszcze dawniej… – zastanawia się trener. Aby zrealizować plan wyjazdu na tor w połowie marca, klub musiał stoczyć bitwę z naturą. – Musieliśmy ściągnąć śnieg, by topniejąc nie moczył bardziej nawierzchni. Udało się nam w ostatniej chwili. Pracowaliśmy, gdy było jeszcze mroźno – wyjaśnia Kędziora. Podobnie jak w ubiegłym roku, zapadła decyzja o treningach w chorwackim Gorican, co ma zapewnić zawodnikom odpowiednie przygotowanie przed sparingami i memoriałem Henryka Żyto. – W ubiegłym roku na tor wyjechaliśmy w połowie marca i w tym roku plan jest podobny – przypomina trener, podkreślając, iż kierunek chorwacki był zakładany od początku.

Nowa Krew i Żużlowe Dynastie

Wybrzeże stawia na wszechstronny rozwój młodzieży. Trener Kędziora z entuzjazmem opowiada o grupie, która zimą szlifowała formę… na lodzie i nartach. – Niektórzy nigdy nie mieli okazji, by pojeździć na nartach czy poślizgać się na lodzie, o hokeju choćby nie wspomnę. Mamy fajną grupę młodych chłopaków, która angażuje się w zajęcia treningowe oraz warsztatowe. Jest wszechstronny Krystian Pieszczek, ale i ambitni Eryk Kamiński, Miłosz Wysocki czy Jakub Malina. Są też młodsi: Jakub Redzimski czy Bartosz Kłopotek i Adam Fasiczka. Ostatnia dwójka w tym sezonie będą przygotowywać się do egzaminu na 500 cc. Do grupy młodzieżowej dołączyli również Nikodem Sekuła i Oliwier Fede, którzy przyszli do nas z Akademii Sportu Wybrzeże. Młodzi chłopcy zakończyli ściganie na minitorze i teraz będą trenować na motocyklach w klasie 250cc. Nazwisko Fede nie jest przypadkiem – to wnuk naszego klubowego majstra, Krzysztofa Fede – tłumaczy Lech Kędziora.

Gdańsk, Drużynowe Mistrzostwa Polski juniorów, turniej szkoleniowy nr 6

Skład i sprzęt na awans?

Mimo przebudowy składu, Lech Kędziora jest spokojny o siłę rażenia swojego zespołu. Kapitanem pozostaje Tim Soerensen, do którego dołączyli Jacob Thorssell, Casper Henriksson oraz Steven Goret. Krajowy trzon mają tworzyć Pieszczek i Wysocki, wspierani przez juniorów, w tym nowy nabytek z PGE Ekstraligi – Mikołaja Kroka.

Kluczem do pokonania teoretycznie silniejszych rywali, jak ekipy z Opola czy Krakowa (z Nickim Pedersenem w składzie), ma być perfekcyjnie przygotowany sprzęt. – Postawimy na sprzęt. W warsztacie dobrą robotę zapewniają Maciej Pawłowski i Cyprian Szymko. Klub zadba, by nasi chłopcy mieli na czym startować. Pomoc deklarują sponsorzy. Stawiamy na jakość, a nie ilość sprzętu – deklaruje Kędziora.

Finałowa trauma i cel: awans

Trener niechętnie wraca do ubiegłorocznej porażki z Polonią Piła. – W dalszym ciągu nie mogę uwierzyć w to, co się wtedy stało. Wnioski zostały wyciągnięte, nie wracajmy już do tego – ucina. Dziś oczy wszystkich zwrócone są na pierwsze spotkanie z Unią Tarnów.

Kędziora podkreśla, iż obok zawodników i sprzętu, o awansie zdecyduje płynność finansowa i wsparcie trybun. – Potrzebujemy wsparcia kibiców. Pełne trybuny i głośny doping potrafią nieść naszych zawodników. Uważam, iż przed nami interesujący sezon i czeka nas dużo emocji na torze – podsumowuje szkoleniowiec.

TOMASZ ROSOCHACKI

Idź do oryginalnego materiału