Gwiazda Orlen Oil Motoru Lublin celowała w Speedway Grand Prix w ostatnich latach. W 2024 roku dobrze pokazał się w GP Challenge na torze w Pardubicach, jednak słaby początek zawodów sprawił, iż zakończył zawody na 8. pozycji. Wciąż w pamięci ma jednak występ podczas rundy SGP w Toruniu, gdy otarł się o półfinał.
– Trochę czasu mi zajęło, zanim tu dotarłem, ale pamiętam rok 2022 i mój występ w Toruniu jako zawodnik z dziką kartą. Wtedy poczułem, iż naprawdę tu pasuję. Wiem, iż kilka osób wpisało moje nazwisko na listę. Ale wiedziałem, iż sam mogę się tam znaleźć – i właśnie to zrobiłem w Landshut – powiedział Kacper Woryna dla mediów FIM.
Żużel. Co za transfer Sparty! Duńczyk wraca do ligi polskiej!
Żużel. Falubaz szykuje kolejną bombę transferową?! Gwiazda na celowniku!
Przed sezonem nie brakowało głosów, iż niespełna 30-latek nie pasuje do stawki elitarnego cyklu. Ten jednak gwałtownie zamknął usta niedowiarkom i wygrał rundę w Landshut. Oczekiwania wobec niego wzrosły, ale sam zawodnik skupia się tylko i wyłącznie na kolejnych występach.
– Oczywiście prestiż i poziom zawodów są najwyższe z możliwych. Ale dla mnie to po prostu kolejny bieg i kolejny wyścig. Tak do tego podchodzę – bieg po biegu. Zachowuję spokój w każdym wyścigu. Tak naprawdę nie mam żadnych oczekiwań. Staram się skupić na wygrywaniu. Po prostu staram się wygrać każdy bieg – przyznał.
Żuzel. „Dobra atmosfera w Bydgoszczy? To niemożliwe”. Woźniak wypalił
Żużel. Dał Polonii awans, odstawiają go od składu! Mocne słowa, kibice wściekli!
Do zawodów w Czechach podejdzie jako lider klasyfikacji generalnej. Dobrze wie, iż to dopiero początek zmagań i pragnie powtarzać dobre występy w kolejnych turniejach.
– Na razie to nic nie znaczy. Przed nami jeszcze dziewięć rund. Wszystko może się zdarzyć. To tylko jedna z dziesięciu. Podchodzę do tego na luzie i zobaczymy, jak pójdzie w Pradze – zakończył.

3 dni temu
















