Jeszcze kończymy sezon 2026, ale niektórzy zawodnicy już wiedzą, w jakich klubach wystartują w następnych rozgrywkach. Jednym z nich jest Mateusz Szczepaniak, który w roku 2027 wraca do krośnieńskich Wilków.
Szybka umowa w Krośnie – nie chciałeś się długo zastanawiać i czekać na to co może się zdarzyć, tylko mieć spokojną głowę na jesień jeszcze?
Tak, myślę, iż w miarę gwałtownie się dogadaliśmy. To jest mój powrót i kontakt był z klubem. Chcieli żebym przyszedł, ja też myślę, iż byłem na to otwarty, bo wiem, iż klub z Krosna jest poukładany i nie ma tam problemów praktycznie żadnych. Skupiłem się na tym, żeby spokojnie kończyć ten sezon i mieć spokojną głowę na następny.
A jak wspominasz tamte lata, które byłeś w Krośnie – chyba wszystko wtedy się układało.
No tak, na pewno. Pierwszy rok byliśmy w finale ligi i też tam było blisko awansu, drugi rok awansowaliśmy, więc na pewno klimat był bardzo fajny i mam pozytywne wspomnienia z tych dwóch sezonów.
https://po-bandzie.com.pl/zuzel-zloto-janowskiego-bylo-o-krok-oni-zostaja-w-sec-na-2027-tabela-koncowa/
https://po-bandzie.com.pl/zuzel-pawlicki-az-rzucil-sluchawka-szokujaca-decyzja-pani-arbiter/
Za tobą rok w Rzeszowie – żal, iż tylko rok?
No tak to się ułożyło. Na pewno fajnie było, pozytywnie ten rok będę wspominał, bo klimat też był dobry. Czasami było nerwowo, ale to już ta liga powoduje, iż musi być nerwowo. Też z kibicami miałem fajny kontakt, więc bardzo pozytywnie będę wspominał ten sezon. Tak się życie układa, iż byłem tam tylko ten jeden sezon.
Mateusz Szczepaniak w barwach Texom Stali Rzeszów [Fot: Materiały prasowe]
No właśnie ja gdzieś tam nie wiem, jakoś może za bardzo jestem krytyczny wobec siebie czasami, ale początek był dobry. Później były jakieś wpadki i trochę problemów różnych, gdzieś tam dookoła, nie tylko w klubie, ale też innych i na końcu dużo rzeczy poukładałem i już ten wynik był lepszy.
Taki systematyczny i ogólnie wróciła taka euforia z jazdy na koniec sezonu, więc na pewno wynik fajny. Mógłby być trochę lepszy, mniej tych wpadek, ale ważna była dla mnie też ta euforia z jazdy.
Nie ma co ukrywać, Krosno w tym roku zawiodło i to na was spadnie ten ciężar odbudowania zaufania wśród kibiców.
Powiem szczerze, iż teraz chyba wszędzie jest jakieś tam ciśnienie, bo w tym sezonie w Rzeszowie też mieliśmy ciśnienie. Najpierw byliśmy bardzo blisko wejścia do play-offów, później te play-downy i też na pewno było czuć za plecami to ciśnienie – o co jedziemy, żeby utrzymać tą ligę w Rzeszowie. Myślę więc, iż teraz już w żadnym klubie nie da się od tego uciec i trzeba się z tym zmierzyć, bo tak to już wygląda.
Wspomniałeś o tych play-downach – tak od organizacyjnej strony cię zapytam. Ogólnie ten pomysł wam jako zawodnikom w miarę odpowiada, czy to jest takie troszeczkę sztuczne napędzanie właśnie tych emocji?
Trochę to jest takie napędzanie emocji na pewno. Teoretycznie jedziemy więcej meczów, może to jest trochę takie, iż to piąte miejsce może spaść, jeszcze szóste też może spaść z ligi. Wygrywając mecze, jedziemy dwa spotkania mniej niż przegrywając w tych play-downach. Wiadomo, jesteśmy sportowcami – chcemy wygrywać, podjeżdżać pod taśmę, ale może gdzieś tam mogłaby być zmiana tego układu choć to już nie do mnie pytanie.
O torze w Krośnie różnie się mówiło – ty dobrze się tam czujesz?
Problemy z torem w Krośnie były, jak mnie już tam nie było – w tym pierwszym sezonie ekstraligowym. Teraz to przygotowanie toru jest już chyba lepsze. Byłem w ostatnich latach na meczach wyjazdowych w Krośnie. Wtedy ten tor był dobry. Były różne przygotowania tego toru, ale większych problemów nie było.

W ostatnim czasie zaczęły się pojawiać w środowisku żużlowym takie pytania, co z żużlem w Tarnowie – czy ta sprawa u ciebie jest załatwiona, masz jeszcze nadzieję, iż będzie załatwiona?
Nadzieję mam, staram się gdzieś tam to załatwiać w swój sposób. Nie jest lekko, bo wiadomo, iż na to potrzeba czasu, tak to działa w naszym prawie, więc staram się, próbuję gdzieś tam atakować z różnych stron. Jedynie kontakt jakiś jest z Arturem Lewandowskim i myślę, iż on wykazał się honorem i to co ustaliliśmy sobie, dotrzymuje słowa, więc jako jedyny wychodzi z twarzą z tego.
https://po-bandzie.com.pl/zuzel-hit-transferowy-w-klz-niespodziewany-wybor-gwiazdy-ligi/
https://po-bandzie.com.pl/zuzel-woffinden-wybral-najgorszy-i-najlepszy-dzien-zuzlowego-zycia-zaskoczenie/
W ostatnich latach jakoś tak na południu sobie jeździsz, Tarnów, Rzeszów, teraz Krosno, to tak się złożyło przypadkowo zupełnie?
Tak się układa. To też nie jest takie proste, iż my sobie wybieramy ze wszystkich klubów, jakie chcemy i idziemy tam, gdzie chcemy. Ta układanka jest z każdej strony i musi się gdzieś tam zazębić i tak ostatnio wychodzi, iż jestem na południu. Zapoznaję się też z okolicami tych miast i na pewno odpowiada mi ten klimat.
Teraz czas na całkowity reset od żużla? Czy ty nie jesteś takim typem, który musi o tym żużlu zapominać?
Nie, chyba nie – całe życie kręci się wokół żużla i jakoś nie mam czegoś takiego, iż muszę sobie totalnie wywalić z głowy żużel. Cały czas jeszcze mam jedne zawody przed sobą – mamy memoriał Nazimka w Rzeszowie, więc też fajnie, iż jeszcze sobie pojeżdżę na koniec. Tak jak mówiłem, ta euforia na końcu była bardzo duża z jazdy i cieszę się, iż jeszcze jedne zawody będą. Później trochę odpoczynku i od początku… Co roku od nowa szykowanie, zima, treningi, więc nie wiem, jakoś cieszy mnie ten sport, bawi. Lubię to robić i też utrzymuje mnie w formie fizycznej, więc nie narzekam i myślę, iż taki miesiąc będzie luzu, ale później już wszystko będzie od nowa nakręcane.
Rozmawiał MICHAŁ CZAJKA

2 tygodni temu


![Wyścig 6h Barcelony WEC [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/10/DPPIPRODUCTION_00005128_0743-1-scaled-e1792316379878.jpg)







