Arman Tsarukyan ponownie znalazł się w centrum uwagi po gali UFC w Londynie. Ormianin zasugerował możliwą zmianę kategorii wagowej i rzucił wyzwanie czołówce dywizji piórkowej.
W miniony weekend kibice byli świadkami ważnego starcia w wadze piórkowej, gdzie Movsar Evloev zmierzył się z Lerone’em Murphym. Po pięciu rundach wyrównanej walki sędziowie wskazali na Evloeva, który wygrał przez niejednogłośną decyzję.
„Uratować dywizję piórkową?” Tsarukyan znów prowokuje
Niedługo po zakończeniu gali Arman Tsarukyan postanowił podgrzać atmosferę w mediach społecznościowych. Zawodnik opublikował wpis, w którym zasugerował możliwe zejście do niższej kategorii wagowej.
– Fani UFC, czy to czas, żebym uratował dywizję piórkową? – napisał.
Nie jest to pierwszy raz, gdy „Ahalkalakets” daje do zrozumienia, iż rozważa zmianę dywizji. Niedawno pojawił się na kanale Aviator na YouTube, gdzie zaczepił mistrza kategorii piórkowej, Alexandra Volkanovskiego.
– Tak, to ma sens – powiedział Tsarukyan. – Pokonam „Volka”, a potem zatrudnię go jako mojego kucharza, bo kiedy go pokonam, to przejdzie na emeryturę i będzie musiał coś robić. A ja mogę dobrze zapłacić za takiego szefa kuchni.
Ostatni raz Tsarukyan walczył w listopadzie 2025 roku podczas gali UFC w Katarze, gdzie poddał Dana Hookera. Od tego czasu pozostaje aktywny poza MMA, rywalizując w pojedynkach grapplingowych oraz w zapasach w stylu wolnym.
Już w najbliższą sobotę czeka go kolejny występ – tym razem na gali RAF 7, gdzie ponownie skrzyżuje rękawice z Georgio Poullasem. Ich pierwsze starcie zakończyło się chaotyczną bójką, dlatego wiele osób zastanawia się, czy tym razem zobaczymy bardziej poukładany pojedynek.
Nie jest tajemnicą, iż relacje Tsarukyana z władzami UFC nie należą w tej chwili do najlepszych. Dana White przyznał w rozmowach z mediami, iż zawodnik miał sprawiać problemy za kulisami, co odbiło się na jego pozycji w kontekście walki o pas.
Warto przypomnieć, iż Tsarukyan był przymierzany do pojedynku o mistrzostwo wagi lekkiej z Islamem Makhachevem w styczniu 2025 roku. Do walki jednak nie doszło – zawodnik wycofał się na kilka godzin przed ważeniem z powodu kontuzji.














