Iwo Baraniewski gotowy na każdego: Wszystko jedno, kogo dadzą. Będziemy się bić

mymma.pl 2 tygodni temu
Zdjęcie: Iwo Baraniewski gotowy na każdego Wszystko jedno, kogo dadzą. Będziemy się bić


Iwo Baraniewski nie zamierza zwalniać tempa po efektownym zwycięstwie w Londynie. Polak zdradził, jak podchodzi do swojej przyszłości w UFC i kiedy może wrócić do oktagonu.

Błyskawiczny nokaut na gali w Londynie sprawił, iż o Iwo Baraniewskim znów zrobiło się głośno. „Rudy” potrzebował zaledwie 28 sekund, by rozprawić się z rywalem, a przy okazji zgarnął kolejny bonus za występ wieczoru. Nic więc dziwnego, iż podczas konferencji prasowej po gali jednym z głównych tematów była jego najbliższa przyszłość.

Baraniewski spokojny o kolejne starcie. „Usiądziemy i obgadamy plan”

Polski zawodnik nie zamyka się na szybki powrót do klatki, choć podkreśla, iż wszystko musi zostać dokładnie zaplanowane. Jak zaznaczył, teraz przyjdzie czas na krótką regenerację i rozmowy z trenerami.

Nie mówię nie, nie mówię tak. Na pewno chwila będzie na roztrenowanie. Usiądziemy z trenerami, obgadamy plan na najbliższą walkę, kiedy byłoby najlepiej.

Baraniewski nie ukrywa również, iż na ten moment nie skupia się na konkretnym nazwisku. Dla „Rudego” najważniejsze jest to, by jak najlepiej wykorzystać swoją szansę w organizacji i regularnie pojawiać się w oktagonie.

– Nie zastanawiałem się nad tym. Kogo UFC zaproponuje, to najprawdopodobniej będziemy na tak. Mi wszystko jedno jest kogo tam dadzą. Będziemy się bić.

Takie podejście jasno pokazuje, iż Polak jest gotowy na kolejne wyzwania i nie zamierza przebierać w ofertach. Po dwóch efektownych występach jego pozycja w UFC systematycznie rośnie, a kibice coraz częściej zaczynają zastanawiać się, gdzie znajduje się jego sufit.

Na razie jednak Baraniewski stawia na chłodną głowę i rozwój krok po kroku. jeżeli utrzyma obecną formę i skuteczność, kolejne walki mogą tylko przyspieszyć jego marsz w górę kategorii półciężkiej.

Idź do oryginalnego materiału