Grand Prix Włoch okazało się fatalne dla Charlesa Leclercka. Monakijczyk wypadł w zakręcie Parabolica i z ogromnym impetem uderzył w bandę. Został przewieziony do centrum medycznego.
Kierowca Ferrari startował z 3. pola do wyścigu i już w pierwszym zakręcie dość agresywnie musiał odpierać atak Lewisa Hamiltona. Leclerc wywiózł swojego kolegę z zespołu, co nie spodobało się wielu kibicom i komentatorom.
Contact between the Ferraris! 👀
Lewis and Charles fight for track position at the race start #F1 #ItalianGP pic.twitter.com/OwEzhHZdif
— Formula 1 (@F1) September 7, 2026
Leclerc był pytany o tę sytuację po wyścigu.
“Lewis był zbyt blisko w zakręcie 1, a potem 2. Nie wiem, czy był tam kontakt, ale ja byłem po wewnętrznej i próbowałem złożyć się do zakrętu. Nie zacieśniłem go jednak wystarczająco. Potem zobaczyłem tylko w lusterkach co się stało. Nigdy nie chcesz takiej sytuacji pomiędzy bolidami z tego samego zespołu” – powiedział Charles w rozmowie ze Sky Sports.
Nie zgadza się on jednak z twierdzeniami, iż jest on nastawiony przeciwko swojemu partnerowi z ekipy.
“Tak, to prawda, iż tu poszło to za daleko, ale nie wiem, kto forsuje narrację, iż jeździmy przeciwko sobie z Lewisem. Szczerze… Już na Zandvoort było zbyt dużo takich wypowiedzi” – dodał Monakijczyk.
Charles przejechał w tym wyścigu niecałe 3 okrążenia. W zakręcie Parabolica stracił panowanie nad bolidem i uderzył w bandę. Czujniki wykazały przeciążenie sięgające 60G.
Huge impact for Charles 🎥
A reminder that he’s out of the car and okay#F1 #ItalianGP pic.twitter.com/AYTRyQn0gI
— Formula 1 (@F1) September 6, 2026
Leclerc wysiadł z bolidu o własnych siłach, ale potem długo siedział na trawie, a następnie niepewnym krokiem wsiadł do samochodu medycznego. Po kilkudziesięciu minutach przyszło potwierdzenie: Charles wyszedł z niego i wszystko z nim w porządku.
“Z szyją było w porządku. Na początku były problemy z widzeniem. Nie widziałem dobrze na prawe oko, ale teraz jest już wszystko w porządku. O to najbardziej się obawiałem tuż po wyjściu z auta” – powiedział Leclerc, cytowany przez planetf1.com.
“Potem odczuwałem ból tu i ówdzie, ale to normalne po takich wypadkach. Nic więcej nie było” – dodał Monakijczyk.
Przyznaje on, iż przed tym jak zostanie dopuszczony do rywalizacji na Zandvoort, będzie musiał przejść dodatkowe badania.
“Zapewne będę miał trochę dodatkowych badań po swojej stronie, prawdopodobnie dziś i jutro, ale zrobię wszystko, by być sprawnym na Madryt. Tak z pewnością będzie, ale lepiej dmuchać na zimne” – stwierdził kierowca.

1 dzień temu











![Nowa Dacia Spring wreszcie staje się autem. Produkcja w Europie, bateria LFP i 18 cm więcej szerokości [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/09/new-dacia-spring-16.jpg)




