Sebastian Stec z dubletem na Magurze Małastowskiej. Rekordowy weekend GSMP w Beskidzie Niskim

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Sebastian Stec z dubletem na Magurze Małastowskiej. Rekordowy weekend GSMP w Beskidzie Niskim


Po raz trzynasty kierowcy rywalizujący w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski zawitali na trasę Wyścigu Górskiego Magura Małastowska. Tegoroczna edycja zawodów, rozegrana jako piąta i szósta runda krajowego czempionatu, przyniosła rekordową frekwencję, wymagające warunki atmosferyczne oraz zaciętą walkę o czołowe lokaty. Na starcie stanęło 79 zawodników, co jest najwyższą liczbą uczestników w historii zawodów w Beskidzie Niskim.

Przez cały weekend kierowcy musieli mierzyć się ze zmienną pogodą, która wielokrotnie wpływała na przebieg rywalizacji. Mokra nawierzchnia, przelotne opady deszczu i zmieniający się poziom przyczepności sprawiły, iż oprócz szybkości równie ważne okazały się doświadczenie, odpowiednia strategia i umiejętność dostosowania się do warunków panujących na trasie.

Pierwszy dzień rywalizacji rozpoczął się od opadów deszczu i kilku groźnie wyglądających zdarzeń. Już podczas inauguracyjnego treningu z zawodami pożegnali się Mateusz Adamski oraz Piotr Kuriata. Problemy nie ominęły również lidera klasyfikacji generalnej Sebastiana Steca, który po kontakcie z barierą nie ukończył pierwszego podjazdu treningowego. Jego zespół zdołał jednak błyskawicznie naprawić Forda Fiestę, dzięki czemu mistrz Polski wrócił do walki o najwyższe lokaty.

Sobotnie treningi wygrywali Maciej Kornaś i Roman Baran, jednak w kluczowych momentach najszybszy był Stec. Szczególnie trudny okazał się drugi podjazd wyścigowy, rozgrywany podczas ulewy. Mimo niezwykle wymagających warunków lider mistrzostw utrzymał wysokie tempo i sięgnął po zwycięstwo w piątej rundzie GSMP z łącznym czasem 3:39,035. Drugie miejsce wywalczył Jakub Kozioł w Lamborghini Huracánie ST Evo2, a trzecie Maciej Kornaś w Toyocie GR Yaris.

Niedziela rozpoczęła się przy znacznie lepszej pogodzie. Choć miejscami nawierzchnia pozostawała mokra, warunki pozwalały kierowcom na coraz szybszą jazdę. Sebastian Stec od początku kontrolował sytuację, uzyskując najlepsze czasy obu podjazdów treningowych. Następnie potwierdził swoją dominację podczas pierwszego podjazdu wyścigowego, budując przewagę nad rywalami.

Decydujące chwile weekendu ponownie rozegrały się jednak przy deszczu. W trakcie finałowego podjazdu nad trasę nadciągnęły ciemne chmury, a intensywne opady całkowicie zmieniły warunki rywalizacji. Doszło do kilku incydentów, w tym wypadków Marcina Hobota, Mateusza Jasłowskiego oraz Jakuba Kozioła. Na szczęście wszyscy kierowcy opuścili swoje samochody bez obrażeń.

Pomimo pogodowego chaosu Sebastian Stec nie dał rywalom szans i odniósł drugie zwycięstwo podczas weekendu. Kierowca Forda Fiesty triumfował w szóstej rundzie GSMP z czasem 3:38,777, pieczętując perfekcyjny występ na Magurze Małastowskiej. Drugie miejsce zajął Maciej Kornaś, a trzecie Roman Baran.

Sezon 2026 Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski zbliża się do półmetka. Czwartą z siedmiu zaplanowanych rund będzie słynny Wyścig Górski Limanowa – Przełęcz pod Ostrą 17-19 lipca, który będzie także rundą Mistrzostw Europy.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału