
Historia legendy mieszanych sztuk walki – Alistaira Overeema powinna być przestrogą dla wielu. Holender przyznał się do swojego uzależnienia oraz do tego, iż wcale nie tak gwałtownie dostrzegł problem.
45-latek na swoim koncie ma mnóstwo sukcesów. Reprezentant Holandii jest przede wszystkim byłym mistrzem Strikeforce czy tymczasowym championem prestiżowej organizacji Dream. Warto zaznaczyć, iż Overeem ma także za sobą udaną karierę w kickboxingu, gdzie przecież został zwycięzcą K-1 World GP 2010. Alistair ma na swoim rozkładzie takie legendy jak Peter Aerts, Tyrone Spong czy Gokhan Saki.
„The Demolition Man” ma za sobą długą karierę w MMA, bowiem stoczył ponad 60 walk zawodowych. Walczył praktycznie w każdej czołowej organizacji na świecie i mierzył się z wielkimi nazwiskami.
Przypomnijmy rok 2011, gdy doszło do jego wyczekiwanego debiutu w UFC. Pokonał wtedy już w pierwszej rundzie byłego mistrza Brocka Lesnara. Overeem w amerykańskim gigancie stoczył aż dwadzieścia walk. W 2016 roku stawał przed mistrzowską szansą, ale gwałtownie musiał uznać wyższość Stipe Miocicia.
ZOBACZ TAKŻE: Jak Roberto Soldić poradziłby sobie w UFC? Czołowy zawodnik nie ma wątpliwości
Overeem: Uzależnienie rosło
Alistair Overeem w rozmowie z portalem Bloody Elbow przyznał, iż nie zauważył nawet, kiedy jest uzależniony i ma problem.
Chodzi o uzależnienie od telefonu… Temat bardzo ważny, bowiem coraz częściej widzimy jak społeczeństwo w dużej skali jest uzależniona od telefona i wygląda to coraz bardziej niepokojąco.
Jest to niewątpliwie ważna przestroga – o czym mówi Overeem.
Uzależnienie rosło. Zauważyłem, iż kiedy byłem z dziećmi, siedziałem w telefonie. To był moment, w którym zrozumiałem, iż coś jest nie tak. Zrobiliśmy test bez telefonów przez 60–70 godzin. Zaczęliśmy więcej rozmawiać, ale widziałem też objawy odstawienia. Ludzie byli rozdrażnieni. To dało mi do myślenia. Spędzałem 4-5 godzin dziennie w telefonie. Pomyślałem ”jeśli tak będzie dalej, to ze 100 lat życia 17 spędzę przed ekranem”. To było dla mnie szokujące.
Alistair postawił na zmiany i ograniczył korzystanie z telefonu. gwałtownie dostrzegł efekty.
Po trzech tygodniach poczułem się niesamowicie. Więcej energii, większa świadomość, potrzebowałem mniej snu. To był jak reset dopaminy. Wmawiałem sobie, iż tego potrzebuję, iż to odpoczynek. To bzdura. To uzależnienie.
Wielu kibiców miało nadzieję, iż uda się, aby Overeem swoją karierę zawodową zakończył w Polsce. Ostatecznie Holender pojawił się podczas KSW Colosseum 2 na Stadionie Narodowym, ale jako gość. Overeem zakończył karierę i wydaje się, iż nie da się przekonać na powrót.

2 tygodni temu













