
Już 21 marca w sobotni wieczór dojdzie do jednej z najbardziej wyczekiwanych walk polskiego świata freak fight. Co musicie wiedzieć o zbliżającej się konfrontacji Denisa Załęckiego z Szachtą? Odpowiedzi w poniższym artykule.
A zatem jednak dojdzie do walki Denisa Załęckiego z Bartoszem Szachtą. Pojedynek dwóch toruńskich postaci został ogłoszony raptem kilka dni przed wydarzeniem FAME 30, które odbędzie się 21 marca w gliwickiej PreZero Arenie. We wtorkowe popołudnie na mediach społecznościowych doszło do potwierdzenia starcia.
Walka weszła z przytupem do rozpiski widowiska, rozpalając fanów do czerwoności. Starcie to będzie trzecim najważniejszym w karcie walk, otrzymując specjalny status o kryptonimie „Underground Fight”. Cokolwiek to oznacza, mamy nadzieje, iż nie zawiedzie oczekiwań widzów. Formułą potyczki będzie K1 w małych rękawicach.
ZOBACZ TAKŻE: „Nie wszystko jest warte pieniędzy”. Paweł Bomba bez ogródek o FAMEl
Denis Załęcki i Bartosz Szachta – Byli przyjaciele
„Bad Boy” i Szachta to byli przyjaciele. Panowie mieli pomiędzy sobą bardzo dobre relacje, znając się od wielu lat. Chodzili razem do szkoły, trenowali razem sporty walki, darząc się ogromnym szacunkiem, wsparciem i obecnością w wielu momentach. Dodatkowo wspólnym mianownikiem był pewien piłkarski klub – Elana Toruń. Wspólne mecze, wyjazdy i treningi z innymi osobami związanymi z toruńskim klubem umacniały ich przyjaźń.
Denis stawał się coraz to bardziej rozpoznawalną personą. Walczył na galach Wotore, Gromda czy EFM Show. Pokazywał, iż ma sporą eksplozywność i jest w stanie gwałtownie kończyć swoich przeciwników. W połączeniu z jego osobowością, zainteresowanie zaczęło rosnąć w coraz to większym tempie. Dodatkowo założył swoją własną organizację o nazwie: „The War”. Dochodziło tam do walk różnych ekip, a także standardowych bojów 1 na 1. Na jednym z wydarzeń doszło do walki Szachty, który mierzył się z Soroko. To tam też narodziła się „legenda” Adama, po faulu na Bartoszu i późniejszym wywiadzie.
Załęcki rozpoczął zmagania we freak fightach, tocząc walki dla High League. Później trafił do nowopowstałej organizacji Clout MMA, a kontrowersje i rozgłos wokół jego osoby wciąż narastał. Wciąż wspomagał go Szachta, który nie odwrócił się od swojego kompana po wielu aferach, w które wplątany był Załęcki. Wydaje się, iż to Denis otworzył Szachcie drzwi do świata freak fightów, podbijając jego notowania i rozpoznawalność, zabierając go na różne programu promujące gale, na których walczył. Także stawali w swoich narożnikach, gdy jeden lub drugi wchodził do klatki, aby skonfrontować się z rywalem.
Najpierw Bartek swoje starcia toczył w Prime MMA, by później trafić do FAME. Załęcki do największej polskiej organizacji freakowej trafił trochę wcześniej, bo we wrześniu 2024 roku. Bartosz swoją pierwszą walkę odbył na FAME 24: Underground, tocząc bój z Oskarem Wierzejskim. Była to walka rezerwowa do turnieju, w którym udział brał… „Bad Boy”. Mimo to Szachta deklarował, iż nawet, jeżeli wygra z pięściarzem, to nie wejdzie do zmagań turniejowych z uwagi na Załęckiego.
ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje Chuck Norris. Odszedł niepokonany symbol kina akcji i sztuk walki
Denis Załęcki i Bartosz Szachta – Konflikt
W pewnym momencie coś pękło. Warto tutaj wspomnieć o osobie Dawida Załęckiego, czyli ojca Denisa. „Crazy” w 2025 roku pokłócił się ze swoim synem, dalej utrzymując kontakt z Szachtą. Wiele osób mówiło, iż przez brak kontaktu z synem, Dawid chętniej pokazuje się medialnie z Bartkiem. Ich relacje rzeczywiście wydawały się zacieśniać, gdy Denis nie rozmawiał ze swoim ojcem. To mógł być jeden z czynników, który źle wpłynął na relację byłych przyjaciół.
Jednym z innych powodów jest także konflikt Załęckiego ze środowiskiem kibicowskim, w którym razem z Szachtą funkcjonowali. W pewnym momencie doszło do zdecydowanego pogorszenia relacji pomiędzy byłym zawodnikiem Clout, a Elaną, konkretniej ekipą „Młoda Elana”. Na trybunach widoczne były choćby transparenty, które uderzały w Denisa. Wedle tego, co mówi Załęcki, Szachta opowiedział się po stronie Elany, a także Krystiana Kuźmy, co młodszy Załęcki odebrał jako zdradę.
"Denisie p**** Widzew p******* cię"- transparent Widzewa Łódź wywieszony podczas dzisiejszego meczu Pucharu Polski w Niecieczy. Dotyczy Denisa Załęckiego kojarzonego z Elaną Toruń. Co na to powiecie? pic.twitter.com/aAqH5xIXmg
— PolishFansTV (@polishfanstv) September 24, 2025ZOBACZ TAKŻE: „To będzie uczucie, jakbym odbierał nagrodę Nobla”. Denis Załęcki przed FAME 30
Konflikt eskalował w trakcie jesieni 2025 roku. Sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, a do sieci trafiały kolejne nagrania, które ukazywały mroczną stronę konfliktu. Całość została choćby prześmiewczo nazwana przez internautów nazwą „GTA Toruń”. Było wszystko, czyli pościgi, wzajemne obrzucanie się oskarżeniami i wiele innych sytuacji, które sprawiały, iż konflikt eskalował. W październiku obydwaj trafili do aresztu, który opuścili po kilku tygodniach z powodu uchylenia przez sąd. Po tym okresie dochodziło do kolejnych wymian w przestrzeni medialnej. Szachta sugerował, iż Załęcki jest donosicielem, a „Bad Boy” odnosił się do tych słów w swoich mediach społecznościowych. Wypowiedź byłego zawodnika Prime znajdziecie —> tutaj, a odpowiedź założyciela „The War” —> tutaj.
Denis Załęcki stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa i ładu publicznego urządzając sobie pościgi po ulicach Torunia. pic.twitter.com/C8JCKvk9VX
— Krengiel (@krulbijedame) September 29, 2025Przez kolejne miesiące dochodziło do mniejszych lub większych wymian w mediach. Wszystko podsyciła walka Dawida Załęckiego z Szachtą, którą „Crazy” wziął z powódek rodzinnych. Załęcki uznał, iż Szachta zaczął się zachowywać inaczej wobec jego rodziny i przekroczył pewne granice w konflikcie z Denisem. Walkę wygrał starszy Załęcki, a pomimo braku kontaktu z ojcem wszystkiemu przyglądał się z ogromnym zadowoleniem „Bad Boy”. Na widowni doszło także do małej awantury, a Bartek w trakcie walki reagował na okrzyki Załęckiego z widowni.
Szachta mówił, iż nie dojdzie do ich walki. W wywiadach wspominał, iż żadna kwota nie skusi go do zmiany zdania i wejścia do klatki z byłym przyjacielem. Torunianin zdawał sobie sprawę, iż taka walka byłaby ciężka gatunkowo i niosła za sobą jeszcze więcej medialnych przepychanek. Ostatecznie zdanie zmienił i do pojedynku dojdzie. Panowie zmierzą się na FAME 30: Icons w walce, która interesuje praktycznie każdego, kto śledzi organizację FAME w obecnej chwili.
Stawką wydaje się być coś więcej niż zwycięstwo. Przed walką doszło do programów, podczas których było sporo cierpkich słów i wywlekania brudów, co tylko podgrzało atmosferę. Pomimo przysłowiowego „dania sobie po mordzie”, wydaje się, iż nie ma mowy o jakiejkolwiek zgodzie czy też podaniu ręki, gdy będzie po wszystkim. Możliwe, iż to tak naprawdę początek ich konfliktu, który jest jedynie malutką częścią czegoś, co będzie trwało latami.

2 tygodni temu













