
Bartosz Szachta komentuje ostatnie spotkanie z Denisem Załęckim przed wielką konfrontacją w klatce. Poruszył także najgorętszy temat ostatnich dni.
Konflikt pomiędzy Denisem Załęckim, a Bartoszem Szachtą to jedna z najbardziej elektryzujących historii w historii polskich freak fightów. Ich relacja, która kiedyś miała charakter przyjacielski, przerodziła się w otwartą wrogość, pełną wzajemnych oskarżeń. W przeciwieństwie do wielu typowo freakowych starć, tutaj emocje z całą pewnością są w tym przypadku autentyczne, a napięcie między zawodnikami stale narasta.
Kulminacją tego konfliktu ma być ich dzisiejsza walka w formule stójkowej. Starcie zapowiadane jest nie tylko jako sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim jako rozliczenie całej wspólnej historii. Obaj zawodnicy podchodzą do pojedynku z niezwykle dużym ładunkiem emocjonalnym, co może przełożyć się na bardzo intensywny przebieg pojedynku. Dla wielu kibiców to jedno z najbardziej wyczekiwanych zestawień całej gali FAME 30: Icons, która odbędzie się już dzisiejszego wieczoru w gliwickiej PreZero Arenie.
ZOBACZ TAKŻE: Kruszynka na celowniku. Chce go sprawdzić doświadczony zawodnik
Dodatkowym paliwem całego konfliktu stał się w ostatnim czasie nietypowy materiał określany jako „Test na gita”. To nagranie, które swego czasu zostało zamiecione pod dywan, ostatecznie zostało opublikowane, co wywołało spore poruszenie wśród fanów. Materiał miał charakter prowokacyjny i polegał na sprawdzeniu reakcji Szachty w niecodziennej, potencjalnie problematycznej sytuacji. W zamyśle twórców był to test charakteru, tzw. zasad, na które się powołuje, jednak jego odbiór okazał się bardzo podzielony.
Decyzja o publikacji nagrania dolała oliwy do ognia tuż przed samą walką. Część widzów uznała to za sprytny element promocji, inni natomiast skupili się na postawie Bartka Szachty, co do której zdania są podzielone.
Szachta komentuje ostatnie spotkanie z Załęckim
Sam Szachta odniósł się do tej sprawy w zbiorczym wywiadzie, jasno dając do zrozumienia, iż nie zgadza się z narracją sugerującą, iż zachował się niepoprawnie. W jego opinii sytuacja przedstawiona w materiale była nienaturalna i postawiła go w położeniu, w którym żadna rozsądna osoba nie brałaby na siebie cudzych problemów. Tym samym podważył sens całego „testu”, sugerując, iż był on bardziej prowokacją niż realnym sprawdzianem „charakterności”.
Cała sytuacja jeszcze mocniej podgrzała atmosferę przed walką. Swoją drogą, dziś doszło do ostatniego zetknięcia twarzą w twarz Załęckiego i Szachty przed ich wspólnym pojedynkiem, które miało dość niecodzienny przebieg – nie przypadł on Bartkowi do gustu:
Nie. Dziwnie się czułem. No sobie wyobraź, stoisz w klatce, jak jakieś zwierzę.
– powiedział bohater gali FAME 30.
ZOBACZ TAKŻE: Wszystko, co musisz wiedzieć o walce Denis Załęcki vs. Bartosz Szachta na FAME 30
W rozmowie z Karolem Garncarzem Torunianin odniósł się też oczywiście do najgorętszego, przytoczonego wyżej tematu:
Każdy normalny człowiek nie będzie brał na siebie jakiegoś ku*estwa. Jak ci podrzuca coś jakiś chłop, którego pierwszy raz na oczy widzisz, gdzie kolega mówi: „Weź podwieź mojego kolegę, bo gdzieś tam jedzie”, a on ci podrzuca narkotyki. No i co? I Ty masz to charakternie wziąć to na siebie, tak?
– podsumował Bartosz Szachta w wywiadzie dostępnym na kanale „MMA.pl”.
Starcie byłych przyjaciół planowo będzie trzecim pojedynkiem od końca wydarzenia. Po nim ujrzymy już tylko co-main event oraz walkę wieczoru.

2 tygodni temu















